[Rojenie dziwne, być może...]

Rojenie dziwne, być może,

Z wieczora ujęło chwilkę —

Widziałem anioły boże,

Było to twe lustro tylko.

W ucieczce Eleonora

Długie rozpuściła sploty,

Na cóż ujrzeć ma aurora1

Słodkie żądzy mej przedmioty.

O mężu dumać nie trzeba,

O wiernym myśl mi obrzydła,

Uczę was lotu do nieba,

Jestem kochankiem, mam skrzydła.

Niech muza kłamstwa z koniuszczka2

Palców waszych tę odbierze

Wzgardę, co jest snem pastuszka —

Nad króle wznosi pasterze.

Przypisy:

1. aurora — świt, jutrzenka. [przypis edytorski]

2. koniuszczek (daw.) — zdrobnienie od koniuszek; dziś raczej: koniuszeczek. [przypis edytorski]