Dlaczego zaczął pan pisać?

Tak już dawno, że wstyd gadać,

w nasze ciche życie

spadły z nieba dwa tornada

z przeraźliwym wyciem.

Huragany te z tych są, co

świat zmieniają siłą.

Potem zwykle było śpiąco,

czasem było miło.

Kojce, kaszki, kolki, kupki

soczkiem świat zbryzgany,

wysyłane w kosmos zupki,

pomazane ściany...

Kiedy starsza burza spała,

kwitła młodsza — łysa.

Bieg zmieniła Ziemia cała!

Tylko siąść i pisać!