Baśń mojej piastunki
Ani to blisko, ani tak daleko,
Był sobie, ptaszko, nad Dunajem rzeką,
Był sobie człowiek, miluchny człowieczek,
Jak wół pracował, unikał od sprzeczek1:
Więc, jak to bywa, od drugiej swej żony
By2 nic dobrego był za nos wodzony.
A miał dziecinę po pierwszej małżonce,
Dziewczę — obrazek, a skromne, milczące,
A pracowite, ani dnia, ni nocy;
Lecz, moja rybko, ciężki chleb sierocy!...
Skąd niosą wiatry rozjęki po rosie?
Z piersi sierocej — o! znaczno3 po głosie!
Macocha złośna sieroty nie kocha,
Zajrzała4 doli sierocie macocha.
Jest u sieroty prześliczna króweczka,
Która jej daje pieszczoty i mleczka —
Spadek po matce i posag jedyny!
Dziewa jej nosi poślady5, łupiny,
Z studzienki wodę i ziele z ogródka:
Toć jakby śliżyk6 gładziuchna7 filutka!
Jest u macochy krów i ładnych trzoda,
Ale do Łyski i równać je szkoda;
Jest u macochy i córa rodzona,
W mleku kąpana, chuchana, pieszczona,
Matka ją w suknie bławatne8 spowiła —
Lecz do sierotki ani się umyła!
Bo pięknej kosy9, ócz, duszy na twarzy,
I od kijowskich nie kupić kramarzy!
Nie w smak to idzie zawistnej macosze:
Nęka sierotę jak wołu przy sosze10.
Biedaczka w pracy sił tera11 ostatki,
Niedługo może — i pójdzie do matki...
— „Porzuć, ladaco, przynosić te kwiecie:
Komu trza — znajdzie, przyniesie, uplecie.
Tobie — pędź krowy na łąkę zieloną,
Masz funt kądzieli, prząślnicę, wrzeciono,
Patrzaj na wieczór byś sprzędła, utkała,
I niech mi chusta jak śnieg będzie biała!”
Na bujnej łące czajeczka kihicze,
Na bujnej łące płyną łzy dziewicze:
„Co ja tu pocznę? Co zrobię nieboga?!”
Słyszy to, widzi krówka krętoroga:
„Nie płacz, dziewojo! — zwąchawszy ją rzecze —
Ja twoję smutną dolę zabezpieczę:
Na kręte różki moje włóż kądzielę,
Sprzędę ją, wytkę12, na rosie wybielę.
Zamknij oczęta, dziecino kochana,
Zaśnij — a pomnij być niemą jak ściana!”
Surowe wiatry od zachodu wioną,
Wraca sierotka z robotą skończoną:
„Masz sobie, mamo, masz biały ręczniczek,
Tylko w mym sadku nie zrywaj różyczek,
I mojej Łyski nie bij nadaremno,
I nie po ludzku nie obchodź się ze mną!”
Macocha złośna sieroty nie kocha,
Zajrzała doli sierocie macocha.
Idzie dziewoja z podwójną robotą; —
Nie dawaj Łysce robotki, sieroto!
Twoja macocha, jak jastrząb ciekawie,
Spogląda na cię ukrywszy się w trawie!...
Widziała cuda — i sama nieswoja!
Jeszcze na drodze, już słyszy dziewoja:
„Wraz13, czarownico, twe sztuki się spłacą!
Jutro zabijem twą krowę ladaco,
Ujrzysz, czyś lepsza od mojej ty doni14!”
Dziewica w dłonie żałościwie dzwoni.
Daremne żale! Nie minie już klęska:
Macosze bardzo zachciało się mięska!
Spłakane dziewczę pobiegło w zagrodę,
Tuli swą Łyskę i głaszcze pod brodę:
Zabiją ciebie... krętorożko miła!
„A ciebież moja mateczka doiła!
A tyż mi nosić pomagasz brzemiona15!
A tyż mi jesteś lepiej niż rodzona16!
— „Nie płacz sierotko! gdy będę zabita,
Proś, niech ci moje oddadzą jelita:
Przepatrz je pilno — tam ziarnko w nich będzie,
Zasadź to ziarnko w twym sadku na grzędzie;
Przepatrz raz drugi — znajdź pierścień maleńki,
Wrzuć ten pierścionek do swojej studzienki”.
Rzeczułka z wiatrem porannym cóś gada,
Dziewica smutna, choć praca z rąk pada,
Myje jelita — znalazła ziarenko,
I do ogródka pobiegła śpiesznieńko...
Myje raz drugi — i pierścień ma w ręce,
I pośpieszniuchno pobiegła k’studzieńce17.
Nazajutrz w sadku jasno jak od słonka;
Któżby tam świecił? Złocista jabłonka,
Złote jabłuszka jak gwiazdki błyszczące,
Złote listeczki na owej jabłonce,
I rajskich ptasząt gromadka pieśń dzwoni...
Jabłoń, nie jabłoń — a cudo jabłoni!
Zasię studzienka nie z wodą głęboką,
Zielonym winem pełniutka jak oko,
W około zrębu mak, róże i lenek...
Studnia, nie studnia — a cudo studzienek!
Od ust na usta18 pogłoski się szerzą,
Słuchają ludzie i uszom nie wierzą;
A wieść, jak powódź, rozlewa się szybko,
Dalej i dalej... No, słuchajże, rybko!
Dalej a dalej rozgłośna wieść hula,
Aż doleciała do samego króla.
— „Służki me wierne! siodłajcie rumaki:
I my pojedźmy obaczyć cud taki”.
Jak powiedziano, tak zaraz i było,
I król zajechał na wioskę pochyłą.
Macocha złośna sieroty nie kocha,
Zajrzała doli sierocie macocha
I w kleci19 biedną dziewicę zamyka.
Za słup grabowy król wiąże konika.
— „Jasny nasz królu! to córy mej wiano20:
Kto ją, ten weźmie jabłonkę złocianą;
Kto ją, ten weźmie nie lada przydane,
Studzienkę wina, a słodkie, a pjane21!
Chodź, moja doniu, chodź bliżej tu, duszko!
Daj panu wina i złote jabłuszko”.
Ledwie ku studni pomknęły się ręce,
Aż do dna wino opadło w studzience:
Jabłonka, jakby ukropem spryśnięta,
Stuliła listki, umilkły ptaszęta —
Nie dostać jabłka, nie dostać tyczyną!
Macosze w złości krwią oczy zapłyną,
Skoczyła sama... ej, darmiutka praca!
Odeszła — wszystko k’dawnemu22 powraca.
Próbuje jeden i drugi i trzeci;
Aż dostrzeżono sieroteczkę w kleci.
— „Zerwij mi jabłko, zerwij mi je, duszko!”
Na rączkę dziewy upadło jabłuszko,
Ptaszęta znowu poczęły swe psoty
I chwalą pieśnią duszyczkę sieroty.
Dziewa skraśniała23, i białą rączyną
Czerpie Królowi złotym kubkiem wino.
I Wszyscy z podziwu klasnęli gwałtowno24,
A król się cieszy zdobyczą cudowną.
— „Tobie, dziewojo, szczęśliwość sądzono:
„Proś o co zechcesz, choć zostać mą żoną!”
— „Zostaw mnie, królu, ubogą i bosą,
Pozwól, niech pójdę, gdzie oczy poniosą!
Nie dla mnie twoja rączyna wielmożna:
Ja raz kochałam — czyż drugi raz można?”
Macocha złośna sieroty nie kocha,
Zajrzała doli sierocie macocha; —
Król się o wszystkim dowiedział ze strony,
Kazał ją rozdarć żelaznymi brony;
Sierocie swatem był — i na weselu
Pląsał z dziewczęty, gdy zażył pochmielu25.
I ja tam byłam i piłam to wino;
A byłam łebską i hożą26 dziewczyną,
Więc i ja z królem wywijałam chybko,
Aż dusza skacze!... A co, moja rybko?
Przypisy:
1. unikał od sprzeczek — dziś popr.: unikał sprzeczek. [przypis edytorski]
2. by (daw.) — tu: jak. [przypis edytorski]
3. znaczno (daw.) — poznać. [przypis edytorski]
4. zajrzeć a. zaźrzeć (daw.) — zazdrościć. [przypis edytorski]
5. poślad — ziarno gorszego gatunku, używane jako pasza dla zwierząt. [przypis edytorski]
6. śliz — gatunek ryby słodkowodnej. [przypis edytorski]
7. gładki (daw.) — piękny. [przypis edytorski]
8. bławatny — wykonany z bławatu, tj. z drogiej, jedwabnej tkaniny, zazwyczaj błękitnej. [przypis edytorski]
9. kosa (daw.) — warkocz. [przypis edytorski]
10. socha — rodzaj prymitywnego pługa. [przypis edytorski]
11. terać (daw.) — tracić. [przypis edytorski]
12. wytkę — dziś popr. forma 1. os.lp: wytkam a. utkam. [przypis edytorski]
13. wraz — tu: zaraz. [przypis edytorski]
14. donia — panna, tu: córka. [przypis edytorski]
15. brzemię — ciężar. [przypis edytorski]
16. rodzona — w domyśle: siostra. [przypis edytorski]
17. k’studzieńce (daw.) — ku studzience, do studzienki. [przypis edytorski]
18. Od ust na usta — dziś popr.: od ust do ust. [przypis edytorski]
19. kleć (daw.) — klitka, ciasne pomieszczenie. [przypis edytorski]
20. wiano — posag. [przypis edytorski]
21. pjany — tu: doprowadzający do stanu upojenia. [przypis edytorski]
22. k’dawnemu (daw.) — do dawnego stanu. [przypis edytorski]
23. skraśnieć — poczerwienieć. [przypis edytorski]
24. gwałtowno — dziś popr.: gwałtownie. [przypis edytorski]
25. pochmiel — tu: piwo. [przypis edytorski]
26. hoży — zdrowy i urodziwy. [przypis edytorski]