Daj pokój

Daj pokój mi, dziewczę! Daj pokój, wietrznico!

Minęła ta chwila, minęła mi złota,

Gdy żyło się duszą za świata granicą,

A kochać, a walczyć aż brała ochota.

O! wtenczas niewiasta, co wzroczkiem ośmiela,

A sercem przyciąga, a krasą się wdzięczy,

Miłości, piękności wiernego czciciela

Wodziła przy sobie na nitce pajęczéj.

I korny niewolnik całował swe pęta:

Bo one mu były skrzydłami ptasiémi,

Tam lecieć, gdzie droga do raju wytknięta;

Spróbował, podleciał — i został na ziemi.

Choć ciebie pokochać tak byłoby błogo,

Strach sercu o nowe się rozbić zawody!

Daj pokój mi, proszę: jam dla cię, niebogo,

Na miłość za stary, na przyjaźń za młody.

Daj pokój mi, dziewczę! daj pokój, wietrznico!

Coś jeszcze niemiło dla serca młodziana

Zawierać rozumne przyjaźni z dziewicą,

Co lśnią się, lecz zimne, jak stal szlifowana.

Słyszałem ja dużo od rzeszy uczonej,

Że przyjaźń jest lepsza niż miłość młodzieńcza:

Bo ona grunt rzeczy, jak Złoty Czerwony1,

A miłość — to tęcza, nic więcej jak tęcza.

Lecz daruj, że jeszcze nazywam to baśnią,

I w wianek grochowy miłości nie zdobię:

Bo kiedy się w sercu o miedzę powaśnią,

Kto wygra? Nietrudno domyśleć się tobie.

Choć zostać ci druhem tak byłoby błogo,

Strach sercu, że z ciasnej wyskoczę zagrody!

Daj pokój mi, proszę: jam dla cię, niebogo,

Na miłość za stary, na przyjaźń za młody.

Przypisy:

1. Złoty Czerwony (daw.) — określenie złotej monety obiegowej. [przypis edytorski]