Pochwała życia

Wstałem dziś bardzo rano,

Gdy ptaki gwarzą o świcie,

Aby, nim głosy z nizin wstaną,

Pochwalić życie...

To bowiem szczęściem darzy,

Co nam o szczęściu śpiewa —

I wtedy tylko drogi skarb,

Gdy się go dusza spodziewa.

Zapłonione błękity,

Przez mrok złocące się struny,

Niebem zajęte gór szczyty —

Dzwonią na cudny dzień!

Różowy pobrzask wstaje,

W złote rozpala się łuny —

A Tatr zostrzone kraje,

Jak miecze pełne lśnień!

Rozkwitła zorza ranna,

Ogniem spłonęły niebiosy —

Dusza śpiewa: hosanna!

Raduje się jak ptak —

Z ziemi darzonej złotem,

Zachwytne budzą się głosy —

Rajskim ptasząt świergotem

Dzwoni różany krzak.

Blask coraz bielszy wschodzi

Nad zorze złotem ziejące —

Aże na lśniącej, płomienistej łodzi

Wypływa Słońce...