SCENA III
Kuno, Konrad, Halban, Prora Bilgen, Kiejstut.
PRORA BILGEN
do Kiejstuta
Chodź, staruszku, śmielej,
Nic ci się złego nie stanie; masz gości,
Co cię chcą widzieć — będzie ci weselej.
KONRAD
na stronie
Okropny widok nieszczęść i starości!
KUNO
patrząc na Kiejstuta
Istna ruina, co pustkami świeci...
Widmo człowieka, które za dotknięciem
Zda się natychmiast w prochy się rozleci...
PRORA BILGEN
do Kiejstuta, pociągając go ku Krzyżakom
Zbliż się, staruszku!
KUNO
do Kiejstuta
Myśmy chcieli z księciem
Pomówić nieco. — Poznajesz nas pewno,
Książę Kiejstucie?
Kiejstut nie daje żadnego znaku życia.
PRORA BILGEN
do Kiejstuta
No, odpowiedz, stary;
zwracając się do Krzyżaków
Cóż, nie mówiłem? milczy tak jak drewno.
KUNO
do Kiejstuta
Żywim dla ciebie życzliwe zamiary.
HALBAN
do Kunona
Zazwyczaj więźniom obecny dozorca
Usta krępuje.
KUNO
Oddal się, Bilgenie —
Wśród zamkowego czekaj nas podworca.
Daj klucze: sami zamkniemy więzienie.
PRORA BILGEN
podając klucze, które od niego bierze Konrad
Oto są, spełniam wszystkie wasze chęci.
Odchodzi przez kratę, potem przez krużganek na prawo.