SCENA VI

Wojdyłło, Maria, Jagiełło.

JAGIEŁŁO

Teraz w zamku głucho...

Po ziemiach moich rozesłałem straże.

Potrzeba czekać jakiś czas cierpliwie...

Oczekiwanie męczy zaś i nuży;

Bo gdy się myślą stanowczą ożywię,

To chciałbym z całą gwałtownością burzy

Spełnić mój zamiar.

WOJDYŁŁO

Często pomysł dzieli

Od wykonania cała przepaść zwłoki:

A trzeba tłumić pragnienia, jeżeli

Chcemy dojść wreszcie. — Każdy cel wysoki

Z trudem przychodzi osiągnąć.

Przez drzwi w głębi wpada z pośpiechem Prora Bilgen.