SCENA X

Kiejstut, Wajdelota, Butrym, Kuno, Konrad i Zbrojni.

BUTRYM

wchodząc

Panie, w zamkowych zastałem komnatach

Tych oto Niemców, dwa krzyżackie gady.

Pewnie tu w Wilnie zostali na czatach,

Prowadząc tajne z Jagiełłą układy:

Więc gdy ich teraz dostałeś do ręki,

Możesz z nich prawdę wydobyć przez męki.

KIEJSTUT

Stój! stój Butrymie! Kiejstut się nie splami

Podobnym czynem niegodnym rycerza;

W otwartym polu ściera się z wrogami,

Lecz na bezbronnych nigdy nie uderza.

Nic chcę nic wiedzieć, co tutaj robili:

Dość mi, że zaszli pod litewską strzechę...

zwracając się do Kunona i Konrada

Rycerze! wolni jesteście tej chwili;

Gdy jednak chcecie zrobić mi uciechę,

To u mnie teraz zostańcie w gościnie.

KUNO

Książę, szlachetność twoja w świecie słynie,

I jesteś kwiatem rycerskiego koła,

Choć chrzest pogaństwa nie obmył ci z czoła.

Więc, by dać dowód, jak cię Zakon ceni,

Chętnie gościnność przyjmą zaproszeni

Kuno i Konrad.

KIEJSTUT

do Butryma

Chodźmy, druhu stary,

Zarządzić ucztę dla dostojnych mężów;

Możemy jeszcze potrącić w puchary,

Zanim w żelazo potrącim orężów.

Wychodzi przez główne wejście w głębi, za nim wychodzą Butrym, Wajdelota i zbrojni, na ich miejsce po małej chwili wsuwa się Halban i stoi przy drzwiach niewidziany.