SCENA XI
Kuno, Konrad i Halban.
KUNO
Za wcześnie Kiejstut otrzymał przestrogę;
Nam nie na rękę jest Wilna zajęcie,
Halban pobłądził.
HALBAN
występując na środek
Zgodzić się nie mogę
Na wyrok...
KUNO
Halban!
HALBAN
Wypełniłem święcie,
Co mi kazano; a że Kiejstut prędki,
Nie moja wina. Zdam z wszystkiego sprawę...
Lecz poszukajmy miejsca do gawędki,
Bo mury czasem bywają ciekawe.
KUNO
Masz słuszność, chodźmy.
Kuno, Konrad i Halban wychodzą przez drzwi na prawo, na ich miejsce powraca przez drzwi w głębi Kiejstut, prowadząc Birutę, za nim wchodzą Aldona i Witold.