Dwudziesty siódmy

Ostatni wtorek sierpnia. Prezydent Lech Wałęsa

Zdecydował się wpuścić na dziedziniec Belwederu

Tłum emerytów wznoszących uwłaczające Prezydentowi okrzyki

Domagających się swoich praw czyli swoich pieniędzy.

Prezydent skierował do zebranych następujące słowa:

„Na dziedzińcu po lewej stronie wyłożona zostanie księga.

Uprzejmie proszę każdego z Państwa o wpisanie do niej

Jednego zdania najlepiej jednej linijki

Ale proszę się starać żeby zmieścić w niej dokładnie to

Z czym każdy z Państwa tu przyszedł. W ten sposób każdy będzie

Mógł się wypowiedzieć. Otrzymany w rezultacie wiersz

Zostanie Państwu głośno w mojej obecności odczytany”.