Małż żałobny

to? chwasty? (skąd wiedziałaś? nie było ich rok temu?)

to wygląda jak las, monstrualnie zmniejszony,

ale nie stawia oporu, grube pnie, puste w środku,

jeden but mam już pełen ziemi, tej ziemi

z cmentarza, pewnie już wrosły (co by było

gdyby pod twoją skórą nie było kości gdyby

pod twoją kurtką był tylko sam szkielet gdybym teraz

[wtedy] rozmawiał zupełnie z kim innym? nic) w babcię

Kraków, 18 października 1995