Świeże kwiaty

Igor Strawiński napisał już tę piosenkę

o sowie i kotku My wiemy: nic już więcej

nie napisze On jednak zamyśla kwartet i symfonię

(swoim zwyczajem nie słyszy ich

toteż nie istnieją Nawet tam) a tymczasem

jest wożony do miejsc gdzie był młody

i gdzie napisał (kiedyś to było wszystko

i teraz znowu) Jego obojętność

porusza wszystkich do łez I właśnie

tak samo jest z tymi kwiatami: kupiłem je dla ciebie

a teraz nie mam ochoty ci ich dawać Ich śmierć

została w Ogrodzie tutaj już tylko doskonałość

Więc dlaczego konają pośród ostatnich wypowiedzi

Kraków, 24 października 1989 — 27 października 1990