SCENA IV
Ciż sami i Porucznik.
PORUCZNIK
Przecie nasze damy przyszły do siebie. Pani Orgonowa ma jeszcze tylko spazmatyczne ziewanie... Pani Dyndalska lekką kolkę... A panna Aniela cokolwiek dreszczy.
GRZEGORZ
Pan Major nie każe?
MAJOR
Już nie potrzeba.
Grzegorz odchodzi.
PORUCZNIK
Wszystko ustanie po chwili spoczynku.
MAJOR
Bogu dzięki.
ROTMISTRZ
Chodźmy na obiad.
FRUZIA
Wchodzi, dygając przed Majorem.
Moja pani prosi pana, abyś pan kazał, aby konie w stajni nie hałasowały. Bardzo tupią i kichają, a to szkodzi nerwom mojej pani.
Odchodzi.
Oficerowie spoglądają na siebie w milczeniu.
ROTMISTRSZ
Nerwom szkodzi.
MAJOR
Koniom kazać, aby nie hałasowały. Grzesiu! Grzegorz wchodzi, Rotmistrz i Major chodzą. Konie ze stajni wyprowadzić.
GRZEGORZ
Dokąd?
MAJOR
Dokąd chcesz... Niech koczują.
Grzegorz odchodzi, Józia wchodzi.
JÓZIA
Dygając przed Majorem.
Moja pani prosi, aby pan kazał powynosić z domu wszystkie armaty, fuzje58 i pałasze59, bo się lęka nowego przypadku i spać nie może.
Józia odchodzi, chwila milczenia.
ROTMISTRZ
Armaty powynosić.
MAJOR
I pałasze. Grzesiu! Grzegorz wchodzi. Broń zebrać i na strych wynieść.
Grzegorz odchodzi, Zuzia wchodzi.
ZUZIA
Dygając przed Majorem.
Moja pani prosi, abyś pan kazał zakadzić pod oknami, bo proch bardzo śmierdzi, z czego dreszcz się powiększa.
Odchodzi, chwila milczenia.
MAJOR
Grzesiu!
ROTMISTRZ
Czegoż chcesz?
Grzegorz wchodzi.
MAJOR
Kazać zakadzić.
ROTMISTRZ
Na dworze?
KAPELAN
Bądźcie zdrowi.
MAJOR
Dokąd?
KAPELAN
Jadę.
ROTMISTRZ
Odstępujesz nas?
KAPELAN
Nie wytrzymam.
ROTMISTRZ
A, to i ja pojadę.
MAJOR
A, to weźcież i mnie z sobą.
PORUCZNIK
Ale, moi panowie, jakże chcecie same damy zostawić?
MAJOR
One sobie tu poradzą.
PORUCZNIK
Ale one was nie puszczą.
MAJOR
Cicho! Ciszej. Trzeba w sekrecie odjechać.
ROTMISTRZ
Cicho.
Trzeba uciec w sekrecie.
KAPELAN
Uciekajmy.
MAJOR
Do Grzegorza cicho.
Kulbaczcie60 konie.
PORUCZNIK
Majorze, Rotmistrzu!
MAJOR
Pst... Zbierzmy się...
ROTMISTRZ
I w nogi.
Odchodzą na palcach do swoich pokojów.
PORUCZNIK
Sam.
A to pięknie! Jechać nie mogę... Sam nie zostanę... Co tu robić? Trzeba przeszkodzić tej ucieczce. Gdybym mógł...
Idzie ku drzwiom Zofii, powoli otwiera. Na jego znak Zofia wychodzi.