SCENA XV
Major, Rotmistrz.
ROTMISTRZ
Nie masz się czego gniewać. Chciałeś rady, bierzże taką, jaką dają.
MAJOR
Co innego rada, co innego nagana. Jeślim dotychczas miał fałszywe wyobrażenie o małżeństwie, nie widzę konieczności, abym je do śmierci zachował. Piękna to rzecz stan wojskowy, ale sprzykrzyć się z czasem może. Wolność, wolność głosim, a zawsześmy pod rozkazami. I na końcu staremu, choremu, nie ma komu i poduszki pod głowę położyć. I cóż to tak strasznego mieć miłą, lubą, dobrą, młodą osobę zawsze koło siebie, co o nas pamięta, co nas głaszcze, cacka78, pieści. Cóż to tak strasznego? I dlatego, żem nie uparty, mam być szalony! Szalony? Szalony, kto inaczej myśli. Prawda?
ROTMISTRZ
Nieprawda.
MAJOR
Nieprawda?
ROTMISTRZ
Nieprawda.
MAJOR
Bądź zdrów.
ROTMISTRZ
Najniższy79.
Major odchodzi.