SCENA V

ALFRED

do Kamerdynera pierwszy wiersz

Proszę powiedzieć panu, że go czekam.

po krótkim milczeniu

Długo wprawdzie z Elwirą zerwanie odwlekam,

Ależ bo ta Justysia to luba dziewczyna,

Rzadką jakąś nade mną władzę brać zaczyna.

Jej wesołość i jej wdzięki

Okraszają Elwiry nieustanne jęki.

I tak mnie kocha to niewinne dziecię,

Tak tylko mnie jednego widzi na tym świecie,

Że się jej duszy i mym czuciom dziwię.

Nareszcie i myśl przyjemna prawdziwie,

Żem był jej mistrzem w nauce kochania —

Wszystko mnie ku niej mimowolnie skłania.