SCENA V

Aniela, Gustaw

GUSTAW

kałamarz, pióro, papier itd. w ręku

Otóż jest wszystko, bierzmy się do dzieła.

ANIELA

Przestrzegłam Klarę.

GUSTAW

na stronie

Przednio!

głośno

A jak powie?

ANIELA

Komu, i na co?

GUSTAW

Mojemu stryjowi.

ANIELA

Ja ręczę za nią.

GUSTAW

Jakże to przyjęła?

ANIELA

Rzewnie płakała.

GUSTAW

Ja tym łzom nie wierzę.

I któż jej winien? Albin kochał szczerze.

ANIELA

I dotąd kocha.

GUSTAW

O, nie kocha wcale.

ANIELA

Ja to wiem lepiej.

GUSTAW

Kocha, lecz nie Klarę.

ANIELA

Kogo?

GUSTAW

Hm! kogo?

po krótkiem milczeniu

Zamilczę w tej mierze.

ANIELA

Bajkę ktoś zrobił, proszę mi dać wiarę.

Albin nasz sąsiad, bawi tutaj stale,

Wiemy gdzie bywa, jego związki znamy.

GUSTAW

zmuszony

Kiedy więc szczerze z sobą mówić mamy:

Albin się kocha — lecz się kocha w tobie.

ANIELA

We mnie?

GUSTAW

Tak, w tobie; — ledwie że nie skona,

Nie ma co gadać, — to rzecz dowiedziona.

ANIELA

Ależ dla Boga, tak nagle w tej dobie...

GUSTAW

Zmienił się z wolna, bo możnaż lat tyle

Wzgardę odbierać w tak przykrym sposobie,

A miłość w jednej zachowywać sile?

Możnaż przy tobie lube spędzać chwile,

Twą dobroć, wdzięki... a jednym wyrazem,

Możnaż cię poznać i nie kochać razem?

Powiedzże sama.

ANIELA

Zabawne pytanie!

po krótkiem milczeniu

Mnie zatem kocha?

GUSTAW

z pośpiechem

Ale ja ci radzę,

Nie wierz mu wcale — zmienne to kochanie,

Które w odporze czerpa38 swoją władzę.

ANIELA

Klarze przysięga.

GUSTAW

Ze snu jeszcze drzemie.

ANIELA

Wzdycha.

GUSTAW

Przez grzeczność.

ANIELA

Płacze.

GUSTAW

Nałóg.

ANIELA

Ale...

GUSTAW

Pewnie.

ANIELA

biorąc pióro

Piszmy więc.

GUSTAW

z uczuciem

Anielo kochana!

po krótkiem milczeniu, gdy Aniela okazuje zdziwienie

Pisz z łaski swojej.

ANIELA

Myli mnie to imię.

napisawszy, do siebie

Mnie? kocha?

GUSTAW

z zazdrością

Czyliż Albinowskie żale,

Dary wzgardzone, niegodna odmiana,

Zająć potrafią, pochlebiać ci mogą?

ANIELA

Czym zasłużyła na takie pytanie?

GUSTAW

Przebacz, zbłądziłem uniesiony trwogą,

Bo ja wiem, jakiej duszy twojej trzeba;

Ukocha więcej, niż wyrazić zdoła,

Choć każdy wyraz miłością się stanie.

ANIELA

Piszmy więc.

GUSTAW

Piszmy — „Dobroci anioła

W naszem nieszczęściu zsyłają nam nieba:

Wziął pióro w rękę nieść ulgę tęsknocie...”

ANIELA

Ależ mnie tego pisać nie wypada.

GUSTAW

Wszak to ja piszę — a potem, w istocie,

Jakież ci imię moje serce nada,

Za twoją dobroć, za dobrodziejstw krocie?

ANIELA

Piszmy więc.

GUSTAW

Piszmy — „Nie bądź już w obawie;

Osoba, z którą stryj chciał mnie ożenić,

Nienawidzi mnie...”

ANIELA

Nie, panie Gustawie.

GUSTAW

Jakże napisać?

ANIELA

Potrzeba odmienić.

GUSTAW

Popraw, jeśli chcesz.

ANIELA

O, chętnie poprawię.

GUSTAW

czyta przez ramię

„Sprzyja”.

biorąc za rękę

Czy pewnie?

ANIELA

wyciągając rękę z wolna

Trzebaż słów koniecznie?

GUSTAW

Znasz mnie więc teraz.

ANIELA

I jak!

GUSTAW

To poznanie

Czy kiedyś, z czasem, przyjaźnią zostanie?

ANIELA

Jest i zostanie.

GUSTAW

ze wzrastającym zapałem

Zawsze? Wiecznie?

ANIELA

Wiecznie.

GUSTAW

Dosyć już tego, precz wszelkie ukrycie!

Kocham, Anielo, kocham cię nad życie.

ANIELA

odsuwając się zdziwiona

Jak to?

GUSTAW

pomiarkowawszy się, spokojnie

Pisz z łaski swojej.

ANIELA

nachylona nad papier — po krótkiem milczeniu przypominając sobie

Jak tam było?

Kocham...

GUSTAW

Ach, powtórz!

ANIELA

Kocham cię nad życie;

Wszak tak? A dalej?

GUSTAW

Dalej? — Wierzyć miło.

ANIELA

Piszmy więc.

GUSTAW

Piszmy — lecz błądzisz w wymowie.

Niech głos czuć daje myśl zamkniętą w słowie,

A wyraz: kocham — obowiązki człeka

Ku sobie, ludziom i Stwórcy wyrzeka:

Możnaż ozięble wymówić go kiedy?

Ty kochasz matkę, brata, przyjaciela.

Ja ciebie, ty mnie; dla próby więc tedy

Całą mu wartość niech twój głos udziela

I ku mnie zwróci.

ANIELA

patrząc na niego

Kocham.

GUSTAW

Czucia mało;

ucząc ją, z uczuciem

Ja ciebie kocham.

ANIELA

czulej

Kocham.

GUSTAW

Zbyt nieśmiało.

ANIELA

Ach kocham, kocham.

GUSTAW

Coraz lepiej, brawo!

Powtarzaj często, douczysz się wprawą.

ANIELA

Piszmy więc.

GUSTAW

Piszmy.

ANIELA

Ktoś idzie.

GUSTAW

Nie.

ANIELA

wstając

Słyszę.

GUSTAW

całując w rękę

Na potem.

Odbiega.

ANIELA

za nim

List! list!

wracając

Jak on dobrze pisze!