SCENA DWUDZIESTA TRZECIA
Chóry oba.
STRYMODOROS
Łatwiej zwalczyć bohatera,
Łatwiej ognia stłumić żary,
Niż kobietę... Wżdy pantera
Nie jest gorsza od tej starej!
pokazuje palcem Stratyllidę
STRATYLLIDA
Tak? Więc jawnie to przyznajesz,
A przede mną chcesz grać zucha
Lubo224 mógłbyś, ty nicponiu,
We mnie mieć wiernego druha?
STRYMODOROS
Nie — przenigdy! Ja od młodu
Nienawidzę kobiet rodu!
STRATYLLIDA
Owszem, jak chcesz, ty pokuso!
Lecz nie mogę patrzeć na to,
Żeś tak zaodziany kuso...
Pozwól, zbliżę się do ciebie
I okryję twoje ziobra!
odziewa go opończą, wszystkie robią to samo innym starcom
STRYMODOROS
z podzięką
Żywie Zeus, ty jesteś dobra!
STRATYLLIDA
Teraz poznać, żeś mężczyzna,
Śmieszna znikła już golizna.
Gdy nie będziesz mi dokuczał,
To ci wyjmę zgrabnie z oka
Lekką ręką tego... smoka,
Który wlazł tam, no... i pląsa.
STRYMODOROS
Ach, od dawna już mnie kąsa
Ten kąsyliarz zatracony:
A pochwyć go w swoje szpony,
Potem pokaż tu acana!
Przecież on mnie gryzie w oko,
Przebóg, od samego rana!
STRATYLLIDA
Więc wyświadczę ci tę łaskę,
Chociaż jesteś szaławiła.
majstruje mu koło oka
Zeusie, jakaż pod powiekę
Twoją bestia się zaryła!
wyciągła i pokazuje
Widzisz twego tu komara?
Z Trykorytu ta poczwara225!
STRYMODOROS
Wydobyłaś go tak cudnie,
Choć się wkopał jako w studnie,
Lecz gdy teraz, na Demetrę,
Wyjęt został, łzy mkną ciurkiem!
STRATYLLIDA
Więc ci jeszcze łzy obetrę,
A choć jesteś znanym gburkiem
Pocałuję!
STRYMODOROS
Nie — nie całuj!
STRATYLLIDA
całuje go, a za nią każda innego
Chcesz, czy nie chcesz, pocałuję!
STRYMODOROS
odmłodzony
A niechże was gęś podepce,
Wy łasice, wy przychlebce!
Prawdę ano mówi stare,
Niezrównane porzekadło,
„Źle na świecie z łotrzycami,
Ale gorzej, gdyśmy sami!”
STRATYLLIDA
Więc ci teraz tu ślubuję,
Krzywdy wam po życia kres
Nie wyrządzać: również czuję,
Że nie chcecie moich łez!
Razem teraz będziem stać,
Zgodnie gromkie pieśni piać!
CHÓR STARCÓW
Strofa (Śpiew)
Nie szykujem się psotnie
Światu gorzkich prawd prawić,
Ani szydzić zeń;
Wszystko zrobim odwrotnie:
Będziem czynić i jawić
Samo tylko wesele,
Mamy bowiem za wiele
Tych bolesnych udręczeń,
Które niesie dzień!
Niechaj więc męże, kobiety, wdówki,
Szczerze wyjawią, czy im nie trzeba
Gotówki,
Może tak dwie, trzy stówki?
Gdyż mamy tego huk,
Trzos koło trzosa!
A gdy tam kiedyś pokój powróci,
Co kto pożyczył, to wtedy... figa,
Niechaj nie płaci nic,
Ani pół grosza!
CHÓR BIAŁOGŁÓW
Antystrofa (Odśpiew)
W goście do nas przyjadą
Urodziwe junaki,
Karystyjska226 młódź
Więc przyjmę ich z paradą,
Groch, pieczone prosiaki,
Że aż zapach czuć!
Prawda? Same przysmaki
Na biesiadę dam,
Bo to śliczne chłopaki!
Ślinka idzie wam?
I wy też przyjdźcie do nas w gościnę,
Ale się z dziatwą wykąpcie doma,
Z godzinę
Przedtem, a dziarską minę
Przybrawszy, walcie w dom!
Nie pytający
O nic nikogo pchajcie się żwawo,
Jakbyście mieli ku temu prawo,
Jakoże u nas
Zawarte drzwi
Na spusty trzy!