SCENA SZESNASTA

Te same. Mężatka III.

MĘŻATKA III

O Ejlityjo190, powstrzymaj godziny,

Póki nie wyjdę z obrębu gontyny191!

GROMIWOJA

A ty, co bredzisz?

MĘŻATKA IIL

Rodzę, już mam dreszcze...

GROMIWOJA

Wszak wczoraj byłaś tak powiewna jeszcze

A dziś odmiana?

MĘŻATKA III

A tak, dziś odmiana.

Pozwól... do domu... odejść, o Gromwoja,

Poślę po babkę192...

GROMIWOJA

Pleciesz, duszko moja!

Tu, coś twardego masz?

dotyka szat mężatki

MĘŻATKA III

W łonie chłopczyka.

GROMIWOJA

Łżesz, na Afrodis! To coś do kotlika

Podobne raczej. Zbadam te wykręty...

odkrywa chiton i wyciąga spod niego miedziany hełm, który owa mężatka porwała ze świątyni

O ty błaźnico, przypiąwszy szłom193 święty,

Udajesz dreszcze?

MĘŻATKA III

A tak — mam wciąż jeszcze.

GROMIWOJA

To co szłom znaczy?

MĘŻATKA III

Gdyby mnie schwytała

Chwila u Zamku, jak gołąbka biała,

Chcę w szłom się schować i tam, jak gołąbka...

GROMIWOJA

„Wlazła na gruszkę i rwała pietruszkę?”

Więc urodziny tego synka, szłomu,

Tu, na tym miejscu wyprawisz, nie w domu!

Mężatka III cofa się bardzo szybko i gibko.

MĘŻATKA I

Lecz ja nie mogę sypiać odtąd wcale,

Gdym Smoka-Stróża ujrzała194 na skale!

MĘŻATKA II

A ja, nieszczęsna, z bezsenności ginę:

Mnie tu puchacze195 budzą co godzinę!

GROMIWOJA

Zbytnice, dajcie pokój zabobonom!

Wy się tak rwiecie ku mężowskim łonom!

Myślicie, że się oni nie rwą do nas?

Wiem, że tam nocy196 przepędzają smętne.

Więc poskramiajcie swe serca namiętne,

Pocierpcie jeszcze jakiś czas samotne!

Wróżba nam głosi zwycięstwo stukrotne,

Gdy ten bunt zniknie. Chcecie, to ogłoszę?

pokazuje im zwój pergaminowy

WSZYSTKIE KOBIETY

Głoś wróżbę, Wojo!

GROMIWOJA

A więc, milczcie, proszę!

czyta ze zwoju proroctwo197

Kiedy jaskółki przycupną na jednym pagórze gromadnie,

Uciekające od samców i wyrzekające się dudków,

Zbliży się koniec niedoli i Zeus, piorunu Władyka,

Sprawi, że będzie na wierzchu, co było na dole...

MĘŻATKA I

przerywając, z uciechą

My będziem

Leżeć na wierzchu?

GROMIWOJA

Gdy jednak zbuntują się, chcące ulecieć

Z chramu świętego, jaskółki, nie będzie gatunku ptasiego,

Który by chucią lubieżną przewyższył — naród jaskółczy...

MĘŻATKA II

Dla Boga, wróżba jasna, jak na dłoni!

GROMIWOJA

z mocą

Mimo udręczeń więc, przez wszystkie bogi,

Drużyno wierna, nie cofaj się z drogi!

Na Zamek, za mną! Niech na tę srom spadnie,

Co by proroctwo podeptała zdradnie!