SCENA XV
Dionizos, Eurypides, Ajschylos, Chór.
EURYPIDES
do Dionizosa
Dajże pokój. Powiadam: nie porzucę stolca,
Twierdzę bowiem, że lepszym odeń jestem w sztuce.
DIONIZOS
do Ajschylosa
Ajschylu, czemu milczysz, słyszysz, co powiada?
EURYPIDES
Obwija się w płaszcz dumy, jak to zawsze czyni
W tragedii, aby zyskać urok tajemniczy.
DIONIZOS
Szalona głowo, przestań, nie przesadzaj słowy!
EURYPIDES
Znamy się bardzo dobrze, ja na wskroś przejrzałem
Tego wieszcza dzikunów o butnej fantazji.
Ma on ci gębę sprośną, wyuzdaną, wrota
Nieprzegadane, blagi, huku-puku, pełne!
AJSCHYLOS
Ślicznie, synu boginki z widłami od gnoju170,
Śmietnika klątw i wyzwisk ordynarnych, grubych,
Obszarpańców poeto i dziadów patronie!
Pamiętaj, pożałujesz tych słów!
DIONIZOS
Dajże pokój,
Ajschylu, bo wątroba od gniewu ci spłonie!
AJSCHYLOS
Nie! Ja temu poecie kalek i dusz chorych171
Wpierw pokażę, na kogo porwać się ośmielił!
DIONIZOS
Hej! Baranka czarnego niech tu daje służba!
Hej, ofiarnik! Huragan wybuchnie, jak widzę.
AJSCHYLOS
Błazeńskich z Krety pieśni172 rymotwórco lichy,
Coś wprowadził na scenę kazirodne173 śluby!
DIONIZOS
Wstrzymuj się w gniewie, wstrzymuj, czcigodny Ajschylu,
A ty — przed gradu chmurą, nędzny Eurypidzie,
Umykaj, co tchu starczy, jeżeli masz klepki,
Bo jak cię palnie w złości tak rymem od serca,
To ci ze łba wyleci tragedia Telefos174!
do Ajschylosa
Ty Ajschylu, bez gniewu, owszem z łagodnością
Dowódź, słuchaj dowodów. Wcale nie przystoi,
Aby się wieszcze lżyli jak przekupki z placu;
A ty huczysz natychmiast jak dąb, kiedy płonie!
EURYPIDES
Gotów jestem do boju i gryźć nie przestanę,
Gryźć będę, a zechceli175, niechaj i on gryzie
Dialogi i chóry, i tragiczne żyły,
Na Zeusa: i Peleusa, Eola i inne
Tragedie moje własne, zwłaszcza też Telefa!
DIONIZOS
Cóż więc ty teraz na to? Powiadaj, Ajschylu!
AJSCHYLOS
Nie chciałem tego sporu tu, w tym miejscu, zwodzić,
Walka bowiem nierówna i broń także.
DIONIZOS
Jak to?
AJSCHYLOS
Moja poezja żyje, nie umarła ze mną,
Jego zmarła z nim razem, więc ma ją pod ręką.
Jednak, skoro tak sądzisz, walkę podjąć trzeba.
DIONIZOS
Niechaj tam który poda kadzidła i ognia.
Niech się pomodlę naprzód, zanim sądzić będę
Ono176 igrzysko sztuki w sposób najzgodniejszy
Z poezji zasadami.
do chóru
Wy Muzom śpiewajcie!
Przynoszą kadzielnice i ogień. Dionizos kadzi ołtarz.