Co zanadto, to niezdrowo

Antoninus zapytał kiedyś naszego wielkiego rabiego Jehudę:

— Jak myślisz, czy jest słuszne zbyt często modlić się do Boga?

— Nie — odpowiedział rabi.

— Dlaczego?

— Żeby zbytnio nie spoufalić się z Bogiem.

Odpowiedź rabiego Jehudy nie zadowoliła Antoninusa.

Co więc nasz rabi zrobił? Z samego rana udał się do cesarskiego pałacu i już na progu powitał Antoninusa tymi słowy:

— Pokój tobie, wielki księciu!

Powitawszy w ten sposób Antoninusa, zaraz wyszedł, żeby znowu po chwili wrócić i od nowa go pozdrowić:

— Pokój tobie, cesarzu!

Szybko po tym opuścił pokój cesarza, po czym znowu zjawił się i pozdrowił go:

— Pokój tobie, imperatorze!

Tym razem Antoninus już nie wytrzymał:

— Co to ma znaczyć? Chcesz obrazić cesarza?

— Niech więc, cesarzu, uszy twoje słyszą to, co twoje usta mówią. Skoro ty królu, człowiek śmiertelny, czujesz się obrażony, kiedy co chwila cię pozdrawiają, to podobnie czuje się król królów. Nie ulega więc wątpliwości, że Jego nie wolno bez przerwy obciążać modlitwą.