Dzieci, które zgrzeszyły
„Dziećmi jesteście dla Waszego Boga” — powiedział Mojżesz do Żydów. „Jeśli zachowujecie się wobec Niego jak dzieci — dodał rabi Jehuda, to rzeczywiście jesteście Jego dziećmi. W przeciwnym razie przestajecie nimi być”.
Rabi Meir natomiast rzecze tak: „Dzieci jesteście, głupie dzieci, grzeszne dzieci, niewierne dzieci, ale jednak dzieci”. „Żyd — powiada rabi Aba — jakimkolwiek jest grzesznikiem, zawsze jest Żydem”. Róża wśród kolców — powiada świat — nie przestaje być różą.
Pewien wróg Izraela powiedział kiedyś do rabiego Chaniny:
— Teraz, kiedy tułacie się po krajach diaspory, z pewnością ubrudzeni jesteście od stóp do głów.
Powołam się na słowa proroka Jeremiasza, który, po zniszczeniu Pierwszej Świątyni, tak powiedział o narodzie żydowskim: „Nieczystość narodu widać dziś na brzegu jego odzieży”.
— „Prawda — odpowiedział mu na to rabi Chanina. — Mojżesz jednak przedtem powiedział o Żydach tak: «Bóg odpoczywa w ich nieczystości»”. Niezależnie od tego, jak bardzo nieczyści byliby Żydzi, Szechina spoczywa na nich.
Kiedy Żydzi zgrzeszyli złotym cielcem, Bóg powiedział do Mojżesza: „Zejdź z góry Synaj, twój lud popełnił wielki grzech”. Potem zaś, kiedy Mojżesz pomodlił się, aby Bóg odpuścił Żydom, użył takich słów: „Nie karz ich ciężko. To przecież Twój lud”.
W przypowieści przypisanej rabiemu Lewi jest mowa o takim zdarzeniu:
Pewien bogaty ziemianin oddał w arendę swoją winnicą. Arendarz miał mu na podstawie umowy przekazać coroczną część zebranych winogron. Kiedy urodzaj był duży i wino miało dobry smak, ziemianin, delektując się nim, zwykł się chwalić: ach, jak wspaniałe jest wino z mojej winnicy! Kiedy zaś wino nie udało się, zwykł się skarżyć: ach, jak podłe jest wino mego arendarza! Ten na to zareagował:
— Panie! Jeśli wino się udało, mówisz, że to twoje wino. Jeśli wino się nie udało, to mówisz, że moje. Tak być nie może. Czy wino jest dobre, czy złe, to ono zawsze jest twoje.
To samo jest z Bogiem i Mojżeszem. Kiedy Bóg ukazał się Mojżeszowi i posłał go, żeby wyprowadził Żydów z Egiptu, tak do niego rzekł: „Idź i uwolnij moje dzieci żydowskie, Mój naród”. Kiedy zaś Żydzi zgrzeszyli, zbudowawszy posąg złotego cielca, Bóg powiedział do Mojżesza: „Zejdź z góry Synaj, twój lud ciężko zgrzeszył”. Wtedy Mojżesz tak odpowiedział: „Panie świata! Kiedy Żydzi grzeszą, powiadasz, że to są moi Żydzi, kiedy zaś są pobożni i prowadzą się dobrze, powiadasz, że Żydzi są Twoi. Nie, Wielki Boże. Czy grzeszą, czy prowadzą się dobrze, niezmiennie są Twoimi dziećmi. Są Twoim własnym ludem”.
Rabi Szymon Chasida powiadał:
— Zarządzony w czasie nieszczęścia post, w którym nie uczestniczą grzesznicy, nie jest właściwym postem. Aromatyczna smoła wydziela zły zapach, a mimo to Tora zalicza ją do kadzideł.
Kiedy prorok Izajasz po raz pierwszy wystąpił przed Bogiem, krzyknął: „Znajduję się wśród ludu, który ma brudne wargi”. I zaraz zstąpił na ziemię serafin, schwycił rozżarzony kawałek węgla z ołtarza i przytknął go do ust proroka. Oznaczało to: niech spalone zostaną usta, które otwierają się po to, żeby rzucać oszczerstwa na Żydów!
Pewnego razu rabi Abahu i rabi Szymon ben Lekisz udali się do Cezarei. Stanąwszy przed bramami miasta, rabi Abahu powiedział:
— „Dlaczego mamy wstąpić do miasta, w którym mieszkają sami grzesznicy?”.
Rabi Szymon ben Lekisz zeskoczył wtedy z osła, wziął garść ziemi i zatkał rabiemu Abahowi usta.
— Dlaczego to robisz? — zapytał rabi Abahu.
— Bóg — odpowiedział rabi Szymon — nie znosi, żeby na Jego dzieci rzucano oszczerstwa.