Sieroce pieniądze
Ojcu Szmuela, Abie ben Aba, zwykle powierzano pieniądze zebrane dla sierot. W związku z tym, że Szmuel nie był obecny przy śmierci ojca, nie wiedział, gdzie są przechowywane te pieniądze, i tym samym nie był w stanie zwrócić ich sierotom. Z tego powodu nazwano go Pożeraczem Sierocych Pieniędzy.
Niewinny Szmuel, obciążony tym przezwiskiem, udał się do miasta, w którym umarł jego ojciec. Poszedł na cmentarz i zapytał ludzi, gdzie jest pochowany Aba. Odpowiedzieli mu:
— Tu spoczywa wiele osób o tym imieniu.
— Ale ja pytam o Abę ben Aba.
— Takich też jest mnóstwo.
— Gdzie spoczywa Aba ben Aba, ojciec Szmuela?
W odpowiedzi usłyszał:
— Ten wzniósł się do niebiańskiej jesziwy.
Wtem zobaczył, że niedaleko od niego siedzi Lewi. Zapytał go:
— Jak to się stało, że ty zostałeś poza niebiańską jesziwą?
— Stało się to za karę. Przez wiele bowiem lat uważałem za niestosowne uczyć się w jesziwie rabiego Afesa, który uznał to za obrazę. Dlatego trzymają mnie poza niebiańską jesziwą tyle lat, ile zmarnowałem, nie uczęszczając do jesziwy Afesa. I oto nagle pojawił się ojciec Szmuela, który zaczął się śmiać i płakać zarazem.
Zapytał go Szmuel:
— Tato, dlaczego płaczesz?
— Bo ty wkrótce do nas przyjedziesz.
— A dlaczego się śmiejesz?
— Dlatego, że cieszysz się szacunkiem w naszym świecie.
— Jeśli tak jest, to wpuście Lewiego do niebiańskiej jesziwy.
I tak też się stało.
Potem Szmuel zapytał ojca, gdzie schował sieroce pieniądze.
— Pójdź — powiedział Aba — do młyna. Tam pod kamieniami leżą pieniądze. Ułożone są w trzy warstwy. Pieniądze leżące w górnej i dolnej warstwie należą do nas. Sieroce pieniądze leżą w warstwie środkowej.
— Dlaczego, ojcze, ułożyłeś je w taki sposób?
— W obawie przed złodziejami i przed zbutwieniem. Złodziej może ukraść górną warstwę pieniędzy, dolna zbutwieje w wilgotnej ziemi. Środkowa zaś zawsze pozostanie w dobrym stanie.
Chacham a nie rabi
Szmuel Jarchinoa124 był lekarzem rabiego. Pewnego dnia rabi zachorował na oczy. Szmuel Jarchinoa chciał mu zakropić oczy silnym leczniczym płynem, ale rabi się nie zgodził. Wtedy Szmuel Jarchinoa postanowił pomasować mu powieki, ale i na to rabi nie zezwolił. Wpadł Szmuel na taki pomysł. Napełnił rurkę leczniczym płynem i wsunął ją pod poduszkę, na której spoczywała głowa rabiego. Chory szybko wyzdrowiał. Po tym wydarzeniu rabi starał się o nadanie Szmuelowi dyplomu rabiego, ale nic z tego nie wyszło. Widząc jego daremne staranie, Szmuel oświadczył:
— Rabi, proszę się nie trudzić. Widziałem na własne oczy Księgę Adama, Pierwszego człowieka na ziemi. Jest w niej napisane: „Szmuel Jarchinoa otrzyma tytuł Chachama” a nie „rabiego”. Dzięki niemu rabi wyzdrowieje.