W stronę Jerozolimy
Powołując się na rabiego Jochanana, powiadają:
— Człowiek powinien modlić się tylko w budynku, który ma okna.
W Księdze Daniela jest bowiem napisane: „Miał w swym górnym pokoju okna otwarte w stronę Jeruzalem i trzy razy dziennie padał na kolana, modlił się i wysławiał swego Boga [...]”.
Kto przebywa za granicą, niechaj kieruje swoje serce w stronę Ziemi Izraela. Kto mieszka w kraju, niechaj kieruje swe serce w stronę Jerozolimy. Kto przebywa w Jerozolimie, niechaj kieruje swe serce w stronę Świątyni. Kto się znajdzie w Świątyni, niechaj skieruje serce ku Najświętszemu w niej miejscu. Wynika z tego, że ten, który przebywa na wschodzie, ma się ustawić podczas modlitwy twarzą ku zachodowi. Przebywający na zachodzie ku wschodowi. Przebywający na południu ku północy, a ten z północy — ku południu. W ten sposób wszyscy Żydzi kierują swoje serca ku jednemu miejscu.
Ten zaś, który dokładnie nie orientuje się w stronach świata, powinien skierować serce ku Ojcu w niebie.