Wielu bogów — wiele istot
Pewien poganin zapytał kiedyś rabiego Jehoszuę ben Karcha:
— W waszej Torze jest napisane, że zdanie i opinia większości są decydujące. W stosunku do was, Żydów, my poganie stanowimy większość. Dlaczego więc nie przyjmujecie uprawianego przez nas bałwochwalstwa?
Zmierzywszy go przenikliwym wzrokiem, rabi Jehoszua rzekł:
— Czy masz dzieci?
— Ojej, boleśnie dotknąłeś mnie tym pytaniem.
— Dlaczego?
— Bo mam wielu synów i jak tylko zasiadamy do stołu, zaczyna się spór o bogów. Jeden chwali i błogosławi jednego boga, drugi innego. Dochodzi nawet do bijatyki. Rozbijają sobie łby.
— A czy po takiej kłótni udaje ci się ich pogodzić?
— Nie — wzdycha poganin — każdy z nich pozostaje przy swoim zdaniu.
— Skoro tak się rzecz ma, to najpierw pogódź swoich synów, a potem będziemy rozmawiali — powiedział rabi Jehoszua.
Kiedy poganin odszedł, uczniowie rabiego Jehoszui zapytali go:
— Rabi, zbyłeś tego poganina byle czym, ale z nami tak łatwo ci nie pójdzie. Co masz nam do powiedzenia?
— Mogę was zapewnić, że z pustymi rękami ode mnie nie odejdziecie. Ezaw miał sześciu synów, a Tora, mówiąc o nich, używa słowa „nefaszot”160 — terminu odnoszącego się do określenia dużej liczby. Rodzina zaś Jakuba liczyła siedemdziesiąt istot, a Tora używa odnośnie do niej liczby pojedynczej „nefesz”. Dlaczego? Bo rodzina Ezawa była rozdarta. Jej członkowie wyznają wiarę w wielu bogów. Stąd bierze się określenie „nefaszot”, ponieważ dusze ich są rozdzielone. Jakub wraz z całą rodziną wyznaje wiarę w jednego Boga. Z tego więc powodu Tora określa jego rodzinę liczbą pojedynczą „nefesz”. Wszyscy członkowie Jakubowej rodziny mają jednego Boga i jedną duszę.