Wieś pełna dzieci
Z trzynastu braci dwunastu umarło przed czasem, nie pozostawiwszy po sobie dzieci. Pozostałe po zmarłych wdowy zażądały od szwagra, żeby zgodnie z prawem lewirat112 poślubił je. Sprawa oparła się o sąd rabiego. Wezwany przed jego oblicze szwagier dwunastu wdów oświadczył, że nie jest w stanie utrzymać tylu kobiet. Wdowy jednak nie chciały ustąpić:
— Same — oświadczyły — będziemy utrzymywały dom. Każda z nas przez jeden miesiąc w roku.
— Dobrze — powiedział szwagier — ale co będzie w przestępnym roku, który ma trzynaście miesięcy?
— To już ja biorę na siebie — oświadczył rabi i życząc im wszystkiego najlepszego, pożegnał.
Po trzech latach do domu rabiego przyszło dwanaście kobiet, żeby go w imieniu całej wsi i trzydziestu sześciorga dzieci pozdrowić. Popatrzył rabi przez okno i oczom własnym nie wierzy. Stoi tam cały tabun dzieci.
— Co was tu do mnie przywiodło? — pyta.
— Przyszłyśmy, żebyś nas wziął na utrzymanie w tym miesiącu. Jest to bowiem trzynasty miesiąc obecnego roku przestępnego.
Rabi dotrzymał obietnicy i polecił wydać kobietom wszystko, co potrzebne im było do życia.