Wyzwolone dziecko

Pewnego razu rabi Jehoszua ben Chanania przybył do Rzymu. Tu dowiedział się, że w więzieniu siedzi żydowskie dziecko. Podobno bardzo mądre i ładne. Ma jasne oczy i kędzierzawe włosy. Nie zwlekając, udał się rabi Jehoszua do więzienia. Stanąwszy przed bramą, zawołał głośno:

— Kto wydał Jakuba na splądrowanie a Izraela łupieżcom?

W odpowiedzi usłyszał głos dziecka z więziennej celi.

— Czy nie Pan, przeciwko któremu zgrzeszyliśmy? Nie chcieli chodzić jego drogami ani też nie słuchali jego zakonu.

Słysząc te słowa, rabi Jehoszua zawołał:

— O dzieci Syjonu, cenniejsze jesteście od złota!

I roniąc łzy nad losem uwięzionego dziecka, dodał:

— Jestem pewien, że to dziecko wyrośnie na wielkiego uczonego wśród Żydów. Przysięgam, że dopóty nie ruszę się z tego miejsca, dopóki nie uwolnię go z więzienia. Nie będę liczyć się z kosztami.

I jak rzekł, tak uczynił. Zapłacił dużą sumę za wypuszczenie go.

Minęło kilka lat. Wyzwolony chłopczyk wyrósł i zasłynął wśród Żydów jako wielki uczony. Był nim rabi Iszmael ben Elisza.