Z litości
Życie rabiego Chiji dobiegło końca, ale Anioł Śmierci nie miał do niego dostępu. Co więc uczynił? Przebrał się za żebraka i zapukawszy do drzwi domu rabiego, poprosił o kawałek chleba. Rabi Chija odkroił pajdę chleba i wyszedłszy z domu, podał ją żebrakowi. Anioł Śmierci wziął chleb i tak do rabiego powiedział:
— Nad żebrakiem się ulitowałeś, a nade mną nie masz litości. Dlaczego?
I powiedziawszy to, Anioł Śmierci pokazał rabiemu ognistą rózgę. Na ten widok rabi Chija natychmiast oddał Aniołowi; Śmierci duszę.