II

Więc — mamże oczy zakryć i paść twarzą,

Wołając: „Kopyt niech mię grady zmażą,

Jak pierwotraw!”

Lub mamże barki wyrzucać do góry

Za lada gwiazdką ze złotemi pióry,

Za sny nieść jaw?

Więc mamże nie czuć, jaką na wulkanie

Stałem się wyspą, gdzie łez winobranie

I czarnej krwi!...

Lub znać, co ogień z łona mi wypali?’

Gdzie spełznie? odkąd nie postąpi dalej?

I zmarszczyć brwi?...