II

Opodal jednej z bram ateńskich — uprzedni dziedziniec letniego domostwa Kleokarpa, po dwóch stronach laurowe chodniki i marmurowe ławy, przed jedną z ław krosna i co do tej roboty się należy — czas nadwieczorny.

Dorilla chwilę poglądu dookoła — Eginea wchodzi z głębi sceny

EGINEA

O, jakże szybko ubiega czas, Dorillo, gdy użycie jego na przemiany od nas i nie od nas znów zależy.

DORILLA

Ale kto oczekuje zarazem ojca, pana domu, siostry i przybranego brata, ten zależy we wszystkiem nie od siebie...

EGINEA

Poglądam na ostatni ścieg mej igły...

DORILLA

Czy ażeby przypomnieć sobie ciąg rozmowy, którą nagle przerwawszy, opuściłaś była progi domowe na tyle czasu!...

EGINEA

Dlatego przypatruję się, o siostro, którą z barw wypija skorzej117 słońce, jeżeli kto pozostawi krosna cudze na powietrzu odkrytym przez tak długo...

DORILLA

Nie sądź, Eginej, że tę niską wymyśliła przeciwko tobie psotę mało cię kochająca siostra, ale ta, która została domu panią w nieobecności trojga osób, sama rozkazała, ażeby krosna tak pozostały...

Niechby z areopagu wracający ojciec i pan, przechodząc, zobaczył pustą ławę i porozrzucane włókna, a na zapytanie jego, z władzą rzeczone, odpowiedziałby sługa ogrodowy albo która z niewolnic, nie Dorilla!

EGINEA

Któryż areopagita kapłanów nie zna i nie wie, jakie się obchody przygotowują na dni świąt, albo który, przez Pnyks118 przechodząc, nie spotyka mistrzów chóralnych, ażeby miał nie przywieść sobie na myśl, ile prób rabiają córki ateńskie, zwłaszcza jeżeli mają być nowe hymny w użyciu?

DORILLA

półgłosem

Przez poetów pisane nowych...

EGINEA

Zwłaszcza jeżeli być mają nowe hymny i jeżeli córka aeropagity jest koryfą119 odpowiadającą za cały jeden chór.

DORILLA

Zapewne, że o tak świętych pracach zwykło się (jak mówisz) wcześnie rozmyślać, nie zaś w jednej chwili, nagle...

EGINEA

Przypomniałam sobie sen, Dorillo!...

DORILLA

A! I wytłumaczonoż go pomyślnie?... A!... i musiało być dzisiaj dość ciekawych w wilgotnym przysionku Fobetora?

PIERWSZA Z NIEWOLNIC

wbiegając

Ogrodowy sługa postrzegł pana i ojca już pod modrzewiem wielkim, gdzie rozchodzą się miedziane drogi...

DRUGA NIEWOLNICA

Sługa ogrodowy dawno już postrzegł pana i ojca pod wielkim modrzewiem. Łaziennik ma polecenie zgotować kąpiel.

TRZECIA NIEWOLNICA

Pan i ojciec postawił nogę na ziemi swojej. Bliski jest...

DORILLA

Opowiesz mi twój sen. Koniecznie twój sen mi opowiesz...

EGINEA

Opowiem ci, gołąbko moja...

siada do krosna

Kleokarp wchodzi głębią sceny, poprzedzają go niewolnicy; pogląda maleńką chwilę na córki swoje i daje im znak ręką, aby na miejscach pozostały, przechodząc, jak człowiek znacznie znużony

KLEOKARP

z błogim uśmiechem

Zaiste, że nie egipskiego to przysionek domu, gdzie mężowie w zaściankach niewieścimi zajęci są sprawami, a ruchawość i język kobiet rozlegają się naokoło...

przechodzi ku stronie, gdzie bieleją kolumny przysionku

DORILLA

na stronie

I oto jeszcze pochwalona!... I pochwalona jeszcze...

do Eginei

Widzę, o siostro, że służyłaś dziś bogom.

EGINEA

powoli krosna swe zwijając

I że w imieniu twoim zawiesiłam wieniec róż białych, gdzie płoną same.

pierwsza niewolnica zbliża się z poleceniem do Dorilli

DORILLA

wstając z miejsca swego, do Eginei

Dzięki tobie, gołąbko moja! Przygotować ojcu łoże pośpieszam.

EGINEA

Ile razy go widzę, gdy po areopagowym wraca czuwaniu, zdaje mi się, że bielmo księżycowe uniósł na świętych włosach swoich i że gwiazdy zaciekły mu w źrenice. Siostro, niech ja ojcu zgotuję łoże!

DORILLA

Dziś służyłaś już bogom.

uchodzi

EGINEA

poglądając za uchodzącą siostrą

Córkom bogów120! Jupiterowym córkom, które zaręczają natchnienia dla poetów. Pytanie jest, azali więcej i bliżej bogom służy powolne121 i proste serce niewiastki cichej, krzątającej się w obrębie ścian domowych czyli raczej, kto całą swą postacią w naznaczone z góry wyroki wchodzi i, wchodząc i wejść mając i usiłując wejść i cofnąć się nie mogąc i cofnąć się targając, drży!?...

z głębi chodników laurowych upada kamyk, obwinięty w różdżkę pełną kwiatu granatowego

EGINEA

podnosi kwiat i, podbiegając ku cieniom laurów

Kroku jednego naprzód! Czy nie mówiłam, że najwcześniej o pierwszej gwieździe?

TYRTEJ 122

z głębi cieniów

Zdawało mi się, że wznijdzie, skoro tu wejdę, i że wystąpi na niebiosa, kiedy ją wskażę palcem...

EGINEA

groźnie

Jeśli jeden krok zrobisz naprzód, to... to nie o pierwszej gwieździe, ale o siedemdziesiątej siódmej...

TYRTEJ

znikając w cieniach drzew

O całej drodze mlecznej...

PIERWSZA NIEWOLNICA

Domu waszego syn, Laon, brat wasz, niewolnikowi konia oddał i ma się ku wam.

EGINEA

wskazując krosna

Myślę, że pan i ojciec wieczerzać zechce małą chwilę, niżeli upadną pierwsze mroki...

niewolnica pierwsza i inne dwie krzątać się poczynają około zestawienia siedzeń i przyborów, potrzebnych do wieczerzy

LAON

wchodząc

Widzę, że bliźnięcy twojemu kwiat granatu mimowolnie uszczknąłem. Może nawet z tegoż samego krzewu, może z tejże samej gałęzi?... Skąd wzięłaś twój, dostojna siostro?

EGINEA

zapinając kwiat w warkocze

Służy mi jako wzorzec w drobnej robocie niewieściej i nieledwie że wyrasta tu przed krosnami. A twój, o dostojny bracie, twój niech spocznie w bujnych włosach Dorilli, ażeby obie siostry w równym były ubraniu.

nie przerywając słów, umyślnie

Wszelako nie nawykaj opuszczać sióstr, wszelako nie opuszczaj gołąbki naszej Dorilli na tak długo!

DORILLA

od strony przysionku, gdzie przewodniczy zastawiającym wieczerzę

Laon!

EGINEA

Podaj nieco skroni twoich! On chce, ażebyś upięła we włosy kwiat, który przyniósł...

Kleokarp od przysionku zbliża się wolnym krokiem ku przygotowanemu wieczernikowi, a spostrzegłszy Laona, daje mu uprzejmy znak swą ręką, po czym na przysłanej ławie się układa. Laon i niewiasty zbliżają się

LAON

Żeby cię oglądać spoczywającym, o panie i ojcze mój, nie wiem skąd potrafiłbym lub chciałbym zdążyć, ale mi powiedziano na Pnyks (o czym i sam mógłbym był się domyśleć), jak dalece miały być ważnymi areopagowe zagajenia nocy ostatniej (jeżeli takowe innymi były kiedykolwiek). Przeto, ażeby myślom twoim i upodobaniom nie być dalekim, przyjąłem wdzięcznie zawezwanie przełożonych nad robotami portowymi mężów, którym uprzejma należy się powolność123, i ludzi rzemiosła, w którym, powiedzieć mógłbym, iż do bezużytecznych nie liczę się. A jako jest zupełny we wszystkiej okrągłości swojej orzech świeży, kiedy, ciężką odtrąciwszy z siebie zieleń, wytoczy się sam, złoty i dojrzały, tak udatnie skończoną spuszczaliśmy koryncką galerę nową na pełne morze, czego się ani bez libacji124 wstępnych, ani bez przygodnej wycieczki czynić nie zwykło.

KLEOKARP

Nie na próżno, nie na próżno powtarzać zwykłem, o Laonie, że Jowiszówna125 wielka, glaukimi126 na Ateńczyków poglądając oczyma, przypomina im błękitne obszary mórz. Niech narody wyrostki ufają raczej w krzemiennej sile ramion, a ich szybkość i zwrotność niechaj od jeleni bierze przykład i stanie się uradowaniem klaszczących widzów lub tych, którzy wydzielają płacę w czas igrzysk! Lecz obywatel dojrzały, lecz umysł wolny, wyręcza elementem127 dziką siłę i on w jej rozhukaniu nie pokłada dobra publicznego... Cóż zaiste, podobniejszego do rzeczy boskich nad gwiaździarską ową umiejętność128, której słodki nasz Tales129 przewodniczy, mąż, którego badaniom zarzucają wszelako płonność!...

EGINEA

We wszystkiem niżsi, ojcze, niżsi od służebnej kucharki mędrca...

DORILLA

Która przynajmniej była mu użyteczną w prostocie swojej...

KLEOKARP

dalej do Laona

Powiedzieć by można, że, jeżeli nauczony w niebieskich rzeczach człowiek powraca wejrzenia swe ku ziemi, tedy wraz130 obejmuje nad elementy rząd i o tyle zbywa się siły dzikiej, ile potęgą morza się wyręczył — elementu, który nie więcej i nie pierwej człowiekowi podlega, jedno131, jak prędko i o ile umysł jego zapatrzył się w niebiosa.

EGINEA

poglądając wgórę

Jako kwiat na wysokości rośliny swojej, tak mi się wydawać zwykły gwiazdy, iż są kwiatem wysokości świata tego.

Dosyć jeszcze czasu, nim pierwsza wznijdzie!

DORILLA

poglądając niżej

Oto wchodzącego spiesznie gościa spostrzegam.

LAON

Poznaję gładkiego132 syna Chariklesa!...

GOŚĆ

zbliża się krokiem zadyszanym i odzywa gwałtownie naraz do wszystkich osób

Żaden Koreb, żaden Koreb, najzawołańszy żaden jeździec tyle i w lak krótkim czasie nie przewiał pyłu, ile go dziś rzuciły wokoło miasta tessalskie kopyta konia mojego...

spostrzegając obecność starca

Trzeciego areopagity czcigodny dom nawiedzam...

zajmując wskazane miejsce i ciągnąc rzecz, niekiedy wielkim zadyszaniem przerywaną

Odkąd już tajemnicy nie ma bynajmniej, a wieść stała się prawdą...

hamując się na chwilę obecnością areopagity

Ile że żadnej już nie ma tajemnicy, podążyć jeszcze chcę opodal choćby na chwil niewiele, do rodziny czcigodnego pentakontarka133, gdzie czuwanie przeciąga się w noc późną. W różnych miejscach, dopiero się z ust moich i ode mnie pierwszego dowiedziano nieodmiennej a dziwnej prawdy o szczególnym Tyrteja przeznaczeniu...

LAON

z oznaką lekką wstrętu obraca się do areopagity i poglądu na lica niewiast

Niewiele jeszcze temu dni, pomnę jak dziś, kiedy na rzecz małych bachanalii134 napisałem był ów wiersz (dla którego jednogłośnie pogardzono Tyrteja rymem), któż wtedy w całym mieście byłby się poważył dopuścić, choćby jak coś najoddaleniej prawdopodobnego, że ten właśnie, że ten nieledwie wyświstany rymotwórca w Apollinowym135 stanie wieńcu na progach wielkiego Tezeusza!

KLEOKARP

z półuśmiechem

Ta więc tylko już jedna zostanie tajemnica: ile oczekiwać było trzeba na dzień, białym kamykiem naznaczony136, ażeby rym wyroczni, nadeszły z Delf, we właściwej jasności dał się odczytać...

Kleokarp daje znak niewiastom, ażeby się od męskiej rozmowy oddaliły; Eginea i Dorilla ujmują się za ręce i powoli odchodzą w cienie laurów

GOŚĆ

jak na początku, mówi bez uwagi na obecnych

Niezbyt jeszcze dawno i tu, opodal, przed domostwem czcigodnego pentakontarka — pomnę jak dziś — któż nie mówił o chromym Tyrteuszu, że jest „kulawy?” Któż go i „jednookim” nie nazywał mową człowieczą? Dziś, kiedy stu jazdy spartańskiej z koni zsiadło i zatknęło długie swoje włócznie przed świątynią wielkiej Minerwy, kiedy lud ruszył od Pnyks patrzyć na opienione konie, na chlamidy137 czerwone i na milczące postacie mężów brązowych; dziś, kiedy powoli wchodził Tyrtej na marmurowe stopnie, a chór stał pod rzędem kolumn, sam do kolumn podobny; dziś zauważono, że nie jest bez osobnego wdzięku kolebanie się w chodzie szczęśliwego bogów ulubieńca, że podobną ochwiejność kroku mają męże, nawykli do panowania falom morskim lub nieskorzy do ubiegania się o rzeczy, które powinne są ich czekać. Dziś, zaprawdę, dopiero spostrzeżono, o ile i samo nawet przyćmienie oka lewego znamionuje wzrok rzutny i trafnie do ucelania uzdolniony. Dziś stał się głos bogów głosem ludu...

Niech żyje Harmost! Słyszę rżenie konia mojego...

podnosi się i nieledwie bez pożegnalnego znaku odchodzi, sam w sobie zadumany

KLEOKARP

Mniemań ludu niestałość i sądzenia jego, do fal podobne morskich, zaledwo by powinny niepokoić tych, którym się przedstawiają elementa w postaci ich zewnętrznej, nie w zawiadującym nimi prawie. Ale zawiść, miotając sercem człowieka, nie dozwala dostąpić myśli tam, gdzie ostatecznie pierwsza prawda przebywa i każdemu, co dobiegł jej, wydziela sił we dwakroć tyle, ile na dobieganiu zużył.

Zniechęceni niesprawiedliwością współczesnych są podobni do człowieka woźnicy, który by, zapatrywając się na koło, nieustannie okręcające się tam i na powrót, zwątpił o podobieństwie138 iścia naprzód; zaś ludzie zawiścią udręczeni poglądają jedynie obok siebie i mocni są tylko o tyle postępować, o ile mają współzawodników przed oczyma... Ci i tamci pracować się zdają, ażeby panowanie elementów nad prawdami wstecz bogom i cnocie uzasadnić, a boleść ich wewnętrzna z tego pochodzi, iż, nie wiedząc, że przeciwko sobie samym działać pragną, cierpią, iż działać nie są w możności.

Kleokarp z wolna się podnosi i, opierając ramię na Laonie, ma się ku przysionkowi

Czy i ty, o Laonie, poczuwałeś omacną chwilę zawiści za dowiedzeniem się o szczególnym Tyrteja losie?

LAON

Podpierając ramię twe, o panie, brakuje mi tylko jednej rzeczy, ażeby zupełnie być szczęśliwym, ojcze!..

KLEOKARP

Laonie, synu, mów!

LAON

Ramię twoje, ojcze, podpierając, chciałbym być bliższym tobie... krwią.

KLEOKARP

Sióstr masz dwie...

LAON

Sióstr dwie...

KLEOKARP

Czy nie obie zarówno bratem cię zowią?

zachodzą w przysionek domu. Dorilla występuje pierwsza z cieniu laurów, a drugą stroną niewolnice, którym owa w zwijaniu wieczerzy przewodniczy

DORILLA

Siostro Egineo, patrz, jako w czarze, której nie dopił Laon, odbijają się i szklą wczesne gwiazdy!...

EGINEA

obłędnie

Wypij je, siostro moja! Zdaje mi się, że słyszę rżenie koni...

DORILLA

To nadobny syn Chariklesa obiega miasto, prędszy nad wieść.

EGINEA

zatrzymując się przed domostwem

Rada bym doczekać się dziś śpiewu słowików...

DORILLA

Nie pozwolę ci, jeżeli mi nie opowiesz snu twojego.

EGINEA

Nie opowiem ci snu mojego, jeśli mi wpierw wysłuchać nie dasz, co słowiki o swych snach powiadają.

DORILLA

wchodząc w przedsionek

Pomiesza ci się w główce twojej i będziesz mi opowiadać potem rzeczy słowicze.