IV
Tychże samych salonów przedsionek zajezdny.
PIERWSZY SŁUŻĄCY
Burnus72 księżnej i watowany kaptur panny Hermenegildy...
DRUGI
Płaszczyk pana hrabiego... kareta! Jakub!... Jakub!...
TRZECI
Ponumerowano ciąg powozów: nasz trzydziesty dziewiąty... Nepomucyn73!... Hola, Nepomucyn!...
MASKA SUŁTAN
Skręćmy bokiem co rychlej i zawadźmy jeszcze o szklankę piwa u Małgorzaty...
DIANA
maska
Coś na zimno przekąsić, coś ze zwierzyny z sałatą przyszła mi chętka...
SEKRETARZ AMBASADY
do Diany
Popiłżebym szampanem i nie pogardziłbym cygaretkiem na dzień dobry!
NOC
maska
Zawadziłam czarne mroki moje i gwiazdami pstrzone opony74 gaz moich, zawadziłam o ostrogę żandarma!...
EMMA
Czy widzisz ich, baronie, tam, gdzie kolumn dwie?... Tam ich dwoje, a istnie, że są piękni! — Oto Heloizy czoło pochyla się i tonie w cieniu framugi, oto Abelarda ramię wyskoczyło w smug światła rannego — szepcą coś... Poglądając na nich, przychodzi mi na myśl, że nie inaczej spozierać musiał Canova75 na bliskie dokończenia posagi swoje...
GLÜCKSCHNELL
...................................76
OMEGITT
że słyszę z jednej i drugiej strony coś jakoby litanię przełamywaną wyciem...
Coś, jakoby niesionej broni w marszu szczęki...
Głowa mi cięży. Spocznę...
przylega
...................................77
WÓDZ
odwracając się do falangi78 i uderzając mieczem w próżnię
Jeszcze raz żelaza poświstem, jeszcze raz płazem lacedemońskie79 odepchnijmy powietrze...
Wgarnąć całego nie mogę pod krótki miecz mój, a ty, a ów?...
PIERWSZY Z SZEREGU
dając cios
Zwichnie mi się rękojeść, albo ten prąd dobieży w przysionek domu rodzinnego.
WÓDZ
I, jeżeli się zatliła gdzie belka,rozdmucha pożar...
PIERWSZY
Bo nie było tam ojców, jedno byli pastuchy stada bawołów...
A ojcowie nasi nie mieli żon...
Kiedy im już zabrakło na hekatombę80 krwi, kiedy wyszczerbiły się falangi pod messeńskiemi kosami, wtedy odstawili żołdaków do owdowiałych łożnic w ojczyźnie ich...
I porywała się ta i owa niewiasta, lecąc do bram na spotkanie posła z pola bitwy... Ten wiatru poświst, wyrzucony popchnięciem miecza, ten prąd powietrza niechaj szuka matki Spartanki i wygwizdnie w jej siwiźnie słowa przekleństwa.
WSZYSCY
Bo żaden z nas matki nie miał, i nie miał ojca, i żaden z nas nie miał ojczyzny!...
WÓDZ
Bo my nie Spartiaty ani lacedemońskie męże — my Partenianie81!
I pójdziemy, gdzie granit odpycha morze, i odepchniemy morze stu wiosłami, i odepchniemy ramieniem zmorę wspomnień, bo zahartowano nas pierwej pieluch, a potrafimy znieść wszystko — prócz tej ojczyzny!...
WSZYSCY
Bo żaden z nas matki nie miał i nie miał ojca i żaden z nas nigdy ojczyzny nie miał.
przechodzą
MALCHER
Wypróbowali, panie, szabel, wypróbowali... Ale, co rzekli między sobą, nie rozumiem, jedno82 myślę, że tędzy ludzie i coś razem podobni do owego etranżerskiego83 legionu, który w Algierii widzieliśmy...
OMEGITT
Chłopca z końmi wołaj mi wraz! Uchodźmy!
Omegitt i Malcher uchodzą w stronę lewą, gdy od prawej wstępuje Chór ateński, a następnie we dwa półkręgi rozłamuje się
*
CHÓR PRAWY
W człowieka życiu są chwile próżne, chwile czcze84. Ale w żywocie prawdy chwil takowych nie ma, jedno jest ciąg. Dlatego chór ateński wciąż się wiedzie, jako nieustannie czujny areopag85.
Kto nie rozmawiał z nim? Kto z nim nie rozmawiał? Ale on sam rozmawia ustawnie86 z prawdy rytmem.
Zachwycił się on raz o pierwszorzędny ton harmonii, który przewodniczy światom, i najnieprzerwaniej kołuje odtąd, jak planeta.
Czy widziałeś, ażeby się kiedykolwiek uniósł albo zaśmiał — albo żeby przesyt i znudzenie znalazły się na równej drodze jego? Zaiste, takowego męża nigdy nie było... A wszelako: ateński chór takim jest.
LEWY
Dlatego, że w życiu męża są chwile próżne, chwile czcze, lecz w prawdy żywocie chwil takowych nie było nigdy.
EPOD
Błogosławione jest światło i nie bywa złorzeczonym cień; ale, kto zguby poszukuje, temu jedno i drugie dopiero za znalezieniem przedmiotu sprawuje radość.
CHÓR
Oto, widzę, zbliża się mąż Ateńczyk i poziera dokoła niespokojnie, jakoby na tym kraju ziemi rzeczypospolitej tam i sam wzdłuż stąpając, w dwie zarazem poglądać przyszedł ojczyzny.
LAON
Onego dnia dawnego, kiedy, wyrostkiem ledwo będąc, rzuciłem się ze skołatanej nawy87 za tonącym człowiekiem, azali rozważyłem w sobie pierwej, iż ocalę dla siebie ojca i obywatelstwo i ojczyznę? Podobnie i dziś tegoż samego siebie poznaję w sobie albo boską tożsamość nieustannej nad sierotą opieki! Jako bowiem dnia po wszystkie pamiętnego podołałem był wydźwignąć z toni morskiej sędziwą osobę Kleokarpa, któż wie, azali na próżno wiarę dałem pozorom i wieściom i czyli nie zbyt płocho się porwałem, ażeby ukrywane wycieczki Eginei aż tu dośledzać!
CHÓR
Człowieku, który wyziewem niewolniczej azjackiej przypowieści obejmasz jasną prawdy rdzeń, a który masz gest i postawę i ubiór obywatela ateńskiego, nie opowiadaj, jeno88 powiedz.
LAON
Metek89 nie jestem, i podobno, że nieco więcej niż izoter90, a prostatem91 mym człowiek areopagita, któremu uratować życie dały mi bogi. Urodziłem się pono na dalekich brzegach Fenicji, a odrodziłem się na pianach fali morskiej; mężem uczyniła mnie galera czarna z czerwonym żaglem, a obywatelem lud ateński na progach przysionku Tezeusza92.
Areopagita Kleokarp jest mi ojcem wedle sprawiedliwości...
Sprawiedliwość od boga bogów idzie. Kleokarpa pierścień na palcu moim nosząc, nie przyozdobiłem się świecidłem zewnątrz ponętnym. Są albowiem burze i nawałnice nie tylko owe, które widujemy z dachów w odległości, ale i te, co samychże przysionków kolumnami wstrząsać umieją.
— Oto szlachetnego Kleokarpa dostojna córka od niektórych dni znika z domostwa i powiadają języki niewstrzymane, że chadza według poszeptów Tyrteusza, odkąd tego poetę wielka wyrocznia podała głosowi ludu ateńskiego, a Ateny go stawią na czele zastępów lacedemońskich...
CHÓR PRAWY
Powiadają mędrcowie wschodni, że na krańcach przestrzeni nieustannie wrzące jest ogromne koło wichrów i ciał i duchów.
LEWY
Nieustannie parte i okręcane światów pochodem.
PRAWY
Tak samo i na wybrzeżach świata tego nagromadzają się mroki, przez które niejeden duch przechodził bohaterski.
LEWY
A widnokrąg myśli człowieka zaokrąglony jest milczeniem i melancholią.
EPOD
Na kraju tym dwóch ojczyzn, o obywatelu ateński, wśród ruiny tej, której dwa ościenne ludy nie śmiały podnieść z upadku i która przeto legła dwakroć głębiej, iż środków i sił miała dwakroć, o obywatelu ateński, tu kogo przychodzisz szukać i jaka cię utrapiła niespokojność?...
LAON
Pogodnie jest lśniący hełm Minerwy93, a słowa umiejętnego męża nie są porywcze. I tragiczne także umysły chórów, przechadzając się po krańcach sceny żywota, łacniej94 mogą o burzach mówić i wyrokować o nawałnicy morskiej, kształtne podnosząc z piasku muszle, niżeli ów widziany z dalekości pod walącym się masztem sternik. On się wydawa im tak drobny, jak odłamek koralu, który na morskim brzegu tam i owdzie zarył się w piasek.
CHÓR PRAWY
Jako wspaniała jest demokratyczna ateńskiego ludu swoboda, jako wspaniała! Ale prądy głosu ogólnego zdradliwymi bywają i bystrymi falami swymi łatwo mogą grochowe ziarnka unosić. Dlatego nieuzasadniona często wieść tym skorzej porywana jest, im lżejsza.
LEWY
Dlatego w rzeczach treści boskiej do cichego ty raczej areopagu, o nocy, idź! A jako jest niebieski obszar firmamentu w całym majestacie wszystkich gwiazd, tak wypogódź pierwej w piersiach twoich wszelkie uczucie i niech się tak wygwiaździ każda twa myśl i słowo jedno po drugim!
CHÓR PRAWY
Ku temu to salamiński Solon95 utwierdzić podążył starożytne areopagu kolumny96 ażeby tam, gdzie samodzierzstwo97 ludowego głosu nie jest bynajmniej tamowane, miarkowało się w sobie na kształt morza, dośrodkując do głębi i okrywając się z nadwierzcha lekkimi piany. Areopagu ciche koło, pod gwiazdami zasiadające w nocy, głębią jest, a pluskającymi tęczami z wierzchu są uliczne wrzawy i wieści płoche i szumiąca w słońcu popularność.
LEWY
Przecież daleko łatwiej jest posłyszeć otrzymane ze Sparty wiadomości, jeżeli kto je pierwszą ręką miał, niżeli od środka ziemi, z samych Delf, wygłoszone słowa Apollina umieć odgadnąć, albo umiejętnie odgadnione powtórzyć zdrowo.
EPOD
Przeto, o ateński obywatelu, wiedz, iż dlatego właśnie Chór spotykasz, który tu po słowa prawdy przyszedł, aby mu nadlatywały stąd i zowąd. Jako kiedy, poszukiwając ziemi środka, Jupiter98 rzucił orłami dwoma od zachodu i wschodu niebios, ażeby się nad okopami Delf spotkały.
LAON
O stugębna wieści, któż cię nauczył okradać bogi z prawd, a ludzi z serca i otuchy, by nienarodzoną jeszcze przyszłość na szwank narazić? Podobna Molochowi99 Ammonitów, którego brązowy posąg w dziecinnych snach moich mnie utrapił, przeciągając rozpalone do czerwoności ręce swoje w mrokach północnych nad trzcinowym sieroty łożem. Ale oto spostrzegam w dali męża, którego po chyżości samej łatwo poznać, że lacedemońskim jest biegaczem: widzę, jako, utykając przed się ostrzem kostura, przerzuca się i toczy po pagórkach, niby rozigrane koźlę młode... Ten, zapewne z wiarogodnym wysłany będąc słowem, alboż nakreślonymi ręką pewną znaki100, podąża, podąża i już jest wcale101 bliski.
EPOD
Stało się więc, iż odpowiedzią Chóru jest objęcie w siebie i tego głosu, który zapytywał go przed chwilą i który nieledwie że popędliwie mu zaprzeczał. Podobnych temu prawdy zwycięstw daleko więcej bywa, niźli piasku atomów na wargach morskich.
Laon przechodzi ku głębi sceny, gdzie pod kolumnami dwoma spotyka się Chór prawy z Chórem lewym i od czasu do czasu wiąże Epod102. Laon, nieco bliżej przodka sceny, przed miejscem, właściwym Epodowi, wstrzymuje się.
Daim po ostatnim skoku swoim odmienia krok i wchodzi z szczególną starannością
CHÓR PRAWY
Ten sam, co ledwo chwila temu jak rozigrane gził się koźlę, ten sam zbliża się kroki kapłańskimi.
LEWY
Wedle Likurgowego103 testamentu, z którego tyle im zostało wokoło nich, iż układnie ruszać umieją członkami ciała...
EPOD
Zaprawdę, człowiek odpowiada całym sobą pierwej, niżeli folgę dawa słowom.
CHÓR
Nie ku czemu innemu ateński chór pogodnie się okręca w rytmie planet.
LAON
Mężu spartański! Jeżeli biegaczem jesteś, wygłoś nakazaną tobie z góry powieść, a jeżeli, co większa, masz tablice, porozumiewalnymi znakami zewnątrz jasne, tedy zapytuję, czyim rękom i oczom i czyjej są przeznaczone umiejętności?
DAIM
Słowem pierwszym od Sparty: „Zwyciężyć albo zginąć!” A lacedemońskim pytaniem te drugie słowa: „Gdzie wódz?” A trzecią likaońską przypowieścią, iż każdy z żelaznym mieczem swoim stoi, jak wryty.
Okrągłe puklerze104, i torby chleba, i powózek smarowane koła w oczekiwaniu drżą.
Sto świń dzikich a tucznych mają kapłani, kiedy zechcą, i trzymają ogień w pogotowiu, siedząc a myśląc.
Ale równi wysłali gońce i biegacze, jako ja jestem, i nauczyli ich na pamięć wszystkiej powieści, którą rzekłem, ażeby o wyczekiwanym wodzu dostać języka.
A teraz: trwać mam tu, aż mi kto powie, co na powrót godzi się odnieść, bo zaprawdę że już i lakońskich brakuje słów, tak bardzo wiele powiedziawszy!...
CHÓR LEWY
Ci ludzie narodowy zatracą język przez wyskok sił...
PRAWY
Jak stracili już jedno pokolenie samowolną banicją105 Partenianów...
EPOD
Nie powiedziałeś zbyt wiele, mężu spartański, jeżeli daleko więcej w zamian wyglądasz. Naucz przeto uczciwie pytających o tym wszystkim, cokolwiek w tak przeważnej106 chwili wiedzieć należy.
DAIM
Niewolnikiem będąc, o obywatele, nauczony jestem zwłaszcza trwać i milczeć.
LAON
Wszelako ateński niewolnik swojemu jedynie panu powolnym107 bywa, mianując się równym poza domem każdej osobie. Zaś inaczej jest aż dotychczas z powolnością ludu spartańskiego i dlatego ja ci nakazuję, mów, co wiesz.
CHÓR
Ten się sprawił, zaiste, jako rzeczypospolitej obywatel trzeźwy i czujny, używając prawa, które mu dano, ani je w niepożyteczności zatrzymując... — Biegaczu spartański, tobie nakazujemy, mów, co wiesz.
LAON
Mów, co równi trzymają między sobą?...
DAIM
„Zwyciężyć — lub zginąć!”
LAON
A lud?... Co trzyma?
DAIM
„Zginąć — lub zwyciężyć!”
CHÓR
Zaiste, chrobra108 jest w prostocie swojej lakońskiego języka siła i treść!... Zaiste, chrobra!... ale rozliczniejsze są daleko obyczaje ludów na świecie, i wygłosy, i powiedzenia im właściwe. Dlatego Ateńczyk wszystkie piękna każdego narzecza woli objąć, albowiem świątyni nikt nie stawia z jednej kolumny.
LAON
Jeżeli przeto pomiędzy równych okrzykiem i okrzykiem ludu jest różnica, tedy w całej Lakonii, widzę, iż takiego nie ma męża, który by tymczasowo ponieść umiał trudy harmosta109!?...
DAIM
Hieroplit dzielny trwa.
CHÓR
Obywatel, nazwiskiem Hieroplit, kto jest?...
LAON
Kto jest człowiek nazwiska nieznanego?
DAIM
Od Lakońskiego golfu110 do zatoki Korynckiej cały świat o Hieroplicie wie, że dzielny jest.
A kto więcej rózgami był okładan, niechaj stanie!
A kto świsnął z ołtarzy więcej bułek i, z kolegami w równi się dzieląc, zjadł, niech mi zaprzeczy.
Azali messeńskie dziewczyny nie szalały, kiedy nad granicą kozy pasł?...
Azali nie płynął aż do Krety, gdzie bywa mądrość?
„Hieroplit!” kto zakrzyknął, kupę powiedział i takowy odpocząć sobie może, jak w święto wół.
CHÓR
Osobo lakońska! Czy nic więcej o pospolitej rzeczy spartańskiej nauczyć nie masz?
DAIM
Górą Hieroplit, górą! Zginać, albo zwyciężyć!
CHÓR PRAWY
Zaledwo że z Focydy111 powiał wiatr i jeszcze nikt słowa wyraźnego wyroczni nie zna. Cóż się godzi mężowi temu odrzec i jakiej powieści się nauczy zmordowany Lakończyk krótką rozmową?
LEWY
Dla wyrozumiewających wyrocznia dawa: myśl, dla gwałtownych i krzepkich: nagi ukaz112, a oczekiwanie dla pierwszych niewyraźnym tylko prologiem bywa.
EPOD
Spartański biegaczu, w dni niewiele naznaczony przez bogów harmost do Lacedemony113 zdąży. Ateny podejmą imię jego rękoma swemi z kolan bogów. Ale czyli przez pogodne błonia Arkadii114, albo czyli po gruzach tych przechodzić będzie, czyli może wioseł pięćdziesiąt poniesie go brzegami Cyklad do Likaońskiej zatoki, tego ani wiedzieć dotąd niepodobna115 ani wiedzieć się godzi w wigilię116 wojny...
DAIM
Niewolnikiem będąc, o obywatele, nauczony jestem zwłaszcza trwać i milczeć.
LAON
Synem przygotowanej do walk będąc ojczyzny, umiejętnie czuwaj w roztropności.