120.

Założenie psychologiczne: niewiedza i niekulturalność, ignorancja, która przepomniała o wszelkim wstydzie: proszę pomyśleć sobie tych bezwstydnych świętych w środku Aten;

żydowski instynkt „wybranych”: bez ogródek przywłaszczają oni sobie wszystkie cnoty i resztę świata uważają za swoje przeciwieństwo; głębokie znamię ordynarności duszy;

zupełny brak celów rzeczywistych, rzeczywistych zadań, do których potrzeba innych cnót niż te, jakie są właściwe hipokryzji — państwo odebrało im tę pracę: bezwstydne pospólstwo udawało mimo to, że go niby nie potrzebuje.

„Jeśli nie staniecie się jako dzieci...”: och jakżeż dalecy jesteśmy od tej naiwności psychologicznej!