126.

W Nowym Testamencie, osobliwie w ewangeliach zgoła nie słyszę, iżby mówiło coś „boskiego”: raczej zamaskowaną formę najbezdenniejszej wściekłej żądzy spotwarzania i niszczenia — jedną z najbardziej nieuczciwych form nienawiści. Brak wszelkiej znajomości przymiotów jakiejś natury wyższej. Nie zważające na nic nadużywanie wszelkiego rodzaju poczciwości, wyzyskanie i przywłaszczenie sobie całego skarbu przysłów; czyż trzeba było, iżby jakiś Bóg przychodził, by powiedzieć owym celnikom itd.

Nie ma nic bardziej zwykłego niż ta walka przeciwko faryzeuszom przy pomocy niedorzecznego i niepraktycznego pozoru moralności, takie tour de force zawsze sprawiało uciechę ludowi. Zarzut „obłudy”! z tych ust! Nie ma nic bardziej zwykłego niż traktowanie przeciwników — jest to najzdradliwszego rodzaju znamię wytworności lub nie...