154.

Ewangelia: wieść, że dla poniżonych i biednych szczęście stoi otworem — że pozostaje tylko uwolnić się od instytucji, tradycji i opieki warstw wyższych: o tyle pojawienie się chrześcijanizmu nie jest niczym więcej, jak typową nauką socjalistyczną.

Własność, zarobkowanie, ojczyzna, stan i godność, trybunały, policja, państwo, kościół, nauczanie, sztuka, wojskowość: wszystko to same tylko przeszkody do szczęścia, same błędy, sidła, dzieła diabelskie, którym Ewangelia sąd obwieszcza — wszystko to cechuje naukę socjalistów.

W głębi rozruch, eksplozja wezbranej niechęci do „panów”, instynktowne wyczucie tego, jak wiele szczęścia mogłoby tkwić w samym już czuciu się wolnym po tak długim ucisku... (Przeważnie symptomat tego, że warstwy niższe były zbyt ludzko traktowane i że czują już na języku przyjemny smak szczęścia zakazanego... Rewolucje wywołuje nie głód, lecz to, iż lud en mangeant81 nabrał apetytu...).