178.
Czyja wola mocy jest moralnością? Wspólnym w dziejach Europy od Sokratesa jest usiłowanie, żeby wartości moralne doprowadzić do panowania nad wszystkimi innymi wartościami: mają być one przewodnikami i sędziami nie tylko życia, lecz także 1) poznania, 2) sztuk i 3) dążeń państwowych i społecznych. „Stać się lepszym” ma być jedynym zadaniem, wszystko inne jest tylko środkiem do tego celu (albo też przeszkodą, hamulcem, niebezpieczeństwem: należy je zatem zwalczać aż do unicestwienia...). Podobny ruch w Chinach. Podobny ruch w Indiach.
Co znaczy ta wola mocy ze strony wartości moralnych, która w olbrzymich rozmiarach odgrywała się dotychczas na ziemi?
Odpowiedź: trzy moce ukryte są za nią: 1) instynkt stada skierowany przeciwko silnym i niezależnym; 2) instynkt cierpiących i upośledzonych skierowany przeciwko szczęśliwym; 3) instynkt miernot skierowany przeciwko wyjątkom. Olbrzymia korzyść tego ruchu, jakkolwiek odegrało w nim rolę wiele okrucieństwa, fałszu i ograniczoności (albowiem dzieje walki moralności z zasadniczymi instynktami życia są same największą niemoralnością, jaka istniała dotąd na ziemi...).