188.

Do rozdziału o wynaturzeniu moralności. Oddzielanie postępku od człowieka; skierowanie przeciwko „grzechowi” nienawiści albo pogardy; mniemanie, że istnieją postępki dobre albo złe same przez się.

Przywrócenie „natury”: postępek sam przez się jest zupełnie próżen wartości: wszystko zależy od tego, kto jest jego sprawcą. Jedno i to samo „przestępstwo” może być w jednym wypadku najwyższym przywilejem, w innym zaś napiętnowaniem. W rzeczy samej jest to sobkostwo sądzących, które postępek, resp.101 jego sprawcę, wykłada stosownie do własnego pożytku lub szkody (lub stosownie do podobieństwa albo też niepowinowactwa z sobą).