225.
Istnieją całkiem naiwne ludy i ludzie, którzy mniemają, że stała dobra pogoda jest czymś po żądanym: mniemają oni dziś jeszcze in rebus moralibus, że jedynie „człowiek dobry” i nic tylko człowiek dobry” jest czymś pożądanym — i że właśnie do tego zmierza przebieg ludzkiego rozwoju, żeby tylko on pozostał (i że jedynie do tego winno się kierować wszelkie zamiary). Jest to pomyślane w najwyższym stopniu nieekonomicznie i, jak się rzekło, jest to szczyt naiwności, nic, jak tylko wyraz przyjemności, jaką „człowiek dobry” sprawia (nie wzbudza on żadnej obawy, pozwala wytchnąć, daje, co wziąć można).