318.
„Bóg” jako chwila kulminacyjna: istnienie wieczne, ubóstwianie i odbóstwianie. Lecz nie ma w tym szczytu wartości, jeno szczyt mocy. Bezwzględne wyłączenie mechanizmu i materii: są to tylko formy wyrażania się niższego stopnia, najbardziej bezduszna forma afektu („woli mocy”).
Przedstawić cofanie się ze szczytu stawania się (najwyższe uduchowienie mocy na gruncie najbardziej niewolniczym) jako skutek tej siły najwyższej, która zwraca się przeciw sobie, kiedy już nie ma nic do organizowania, i zużywa swą siłę na dezorganizowanie...
a) Coraz większe pokonywanie społeczności i ujarzmianie ich przez liczbę mniejszą, lecz silniejszą;
b) coraz większe pokonywanie uprzywilejowanych i silniejszych i skutkiem tego występowanie demokracji, w końcu anarchia elementów.