1849

Pluskwom nie można udowodnić, że powinny się same wytępić.

Dwa razy dwa jest pięć. „To jest nieprawda, ale to jest poetyczne”.

Żywi ludzie są pod pewnym względem lalkami, lalki żywymi ludźmi — stąd płyną wszystkie nieporozumienia estetyczne.

W febrze rozkładają się myśli człowieka na powrót na obrazy, stąd majaczenie. Dowodzi to, że myśli powstają z obrazów. Ostatecznie są one może tylko pewnego rodzaju zredukowanymi hieroglifami.

Kto jest najpilniejszym na świecie? Żołądek, bo pracuje nawet w próżniaku.

Nie człowiek staje się aniołem, lecz anioł staje się człowiekiem.

Dwaj przyjaciele nie powinni do siebie przystawać jak dwa trójkąty.

Nikt nie zasiada do gry na fortepianie, aby udowadniać prawa matematyczne. Tak samo poeta nie tworzy, aby coś wykazać. Ach, gdyby to ludzie nareszcie pojęli! Wszakże w każdej czynności ludzkiej wyższego rzędu jest właśnie to piękne, że osiąga się cele, o których się wcale nie myślało.

Rośliny nie są samodzielnymi istotami, są organami ziemi, która przez nie wysyła ku nam siły życiodajne, przez nie na nas chucha.

Dlaczego poeta nie jest zarazem człowiekiem czynu? Dlaczego mózg nie jest także pięścią?

I to jest ważną stroną w miłości, że kochający otrzymuje przez ukochaną zapewnienie swej osobistej wartości, że może sobie powiedzieć: — przydaję się na coś, nie jestem zerem.

Tylko taki dowcip jest dobry, który odkrywa dowcip natury.

Dlaczego tłumaczyć jest tak trudno? Ponieważ słowa różnych języków bardzo rzadko się nakrywają, bo różne narody podnoszą w swoich językach z upodobaniem najróżniejsze przymioty rzeczy. Stąd w jednym języku wyraz pewien może oznaczać jakąś rzecz tylko w najogólniejszych zarysach, podczas gdy w drugim uzmysławia wszystkie linie, ba, nawet wszystkie barwy.

...Kwitnąca lipa, w której tysiące chrząszczy brzęczy na kształt burzy...

Byt jest linią składającą się tylko z węzłów.

Kto umie pływać, tego wabi tylko głębia.

Armia jest dla wodza tylko tym, czym słownik dla poety; w armii tkwią zwycięstwa, jak w słowniku tragedie.

Brzydota do piękności: — Gdyby ciebie nie było i ja bym nie istniała, jestem twym osadem.

Wielu ludzi uważa poezję za rodzaj domu dla obłąkanych, w którym można sobie pozwolić na powiedzenie tego, co by w zwykłych warunkach naraziło na kaftan bezpieczeństwa.