SCENA III

Ciż, żona węglarza powraca z chaty z kubkiem w ręku, potem ich syn

ŻONA

To syn nasz, Franek, wraca, widzę, z miasta.

do Joanny

Napij się kroplę, to cię wnet posili.

WĘGLARZ

do wchodzącego syna

No, cóż tam w mieście?

SYN

postrzegając Joannę

Cóż to za niewiasta?

zbliża się szybko ku niej, właśnie gdy ona kubek do ust przykłada, poznaje ją, wyrywa kubek i woła z przerażeniem

Ach, ojcze, matko! Coście wy zrobili?

To czarownica! Zgubicie się sami!

Precz z nią!

WĘGLARZ I JEGO ŻONA

Ach Boże! Zmiłuj się nad nami!

Żegnają się i uciekają.