SCENA IX
Joanna i Rycerz (ze spuszczoną przyłbicą)
RYCERZ
Ha, tu żeś wreszcie, posłanko szatana!
Tu kres twych guseł i próżna ich siła!
Broń się, przeklęta, i do swego pana
Idź po zapłatę za złe, coś zbroiła!
JOANNA
Szaleńcze, na śmierć idziesz w moje ręce!
Lecz tyś nie Anglik! Tyś syn naszej ziemi!
Burgundzkie barwy i herby książęce!...
Ostrz mego miecza schyla się przed niemi.
RYCERZ
Ty mi pochlebiasz, piekielna megero!
Broń się! Choć czuję, że za twe zaklęcia
Umrzeć ci raczej pod kata siekierą,
A nie pod mieczem burgundzkiego księcia!
JOANNA
Tyś więc ów książę?
RYCERZ
podnosząc przyłbicę
Jam jest na twą zgubę!
Gmin dotąd pierzchał przed twoim orężem,
Lecz nie mnie zwiodą twoje kłamstwa grube.
Mąż jest przed tobą!