SCENA V
Ciż i rycerz (wpadając z pośpiechem)
KAROL
Cóż nam przynosisz?
RYCERZ
Wróg przeszedł przez rzekę
I szyk bojowy rozwija na polu.
JOANNA
natchniona
Do broni! mówię. Dziś kres jego pysze!
Sami na oślep idą w nasze ręce.
Za mną, kto Francuz!
wybiega
KAROL
Idźmy, towarzysze!
Niech mą koronę zwycięstwem uświęcę!
Sam, jako żołnierz, chcę walczyć na czele.
do Agnieszki
Bądź zdrowa, luba! Nie płacz!
AGNIESZKA
O, nie płaczę,
Nie drżę o ciebie! Bóg nazbyt już wiele
Uczynił dla nas, by tylko rozpacze
Zsyłać miał w końcu. Jemu ufam śmiele,
Że cię w Reims dzisiaj zwycięzcą zobaczę.
Słychać głos trąb wojennych, który podczas przemiany dekoracji coraz w większą wrzawę przechodzi, naśladując zgiełk i zamięszanie bitwy — orkiestra łączy się z nim przy otwartej scenie, wraz z odgłosem wojennych instrumentów za sceną.