SCENA VIII
Ciż i La Hire
AGNIESZKA
Wracasz sam jeden?... Nie dał się więc użyć?
wpatrując się w niego
Lecz cóż to? Przebóg! La Hirze, co znaczy
Ten wzrok twój dziwny? Mów, co z niego wróżyć?
Nowe nieszczęście?...
LA HIRE
Koniec nieszczęść raczej!
Minęła burza, słońce zajaśniało!
AGNIESZKA
Co? Jak? Mów, błagam!
LA HIRE
do króla
Każ, by się wrócili
Posłowie orleańscy!
KAROL
Cóż się stało?
LA HIRE
Stoczono bitwę! Myśmy zwyciężyli!
AGNIESZKA
My?... O niebieska muzyko tej wieści!
KAROL
La Hire! Czyż prawda? Czy nie czcza ułuda?
Powtórz, bo nie śmiem wierzyć twej powieści!
LA HIRE
O, w większe wkrótce uwierzycie cuda!
Lecz arcybiskup sam ci o nich, panie,
Opowie lepiej; z nim na pojednanie
Dunois wraca.
AGNIESZKA
O, piękne zarody
Zwycięstwa, z których tak rychło dostajem
Owoców nieba: pokoju i zgody!