SCENA IV
Też same — Zbyszko
ZBYSZKO
A to co?
HESIA
tańcząc
Cake walk! Cake walk! Cake walk! A co? źle... prawda, że jest we mnie materiał na szansę23?
ZBYSZKO
Na dwie, nie na jedną.
HESIA
triumfująco
A co?
ZBYSZKO
Skąd ty to umiesz?
HESIA
Ignania mnie nauczyła. No wiesz — Ignania Olbrzycka. Jej brat ciągle w tinglach24 siedzi, więc ją nauczył, a ona mnie.
ZBYSZKO
ironicznie
Myślałem, że cię twoja kucharka nauczyła.
HESIA
Ona?
ZBYSZKO
Przecież dopełnia twojej edukacji.
HESIA
Co znowu? Jak Bozię kocham — nie.
ZBYSZKO
z pasją
Jak to kłamie. Ech! tu wszyscy kłamią. Ale Boga to choć zostaw w spokoju ty przynajmniej.
HESIA
Znów się złościsz? a byłeś już jakiś lepszy. No... Mela jeszcze trochę... Powiedz, Zbyszko, czy dobrze? mój królu!... Tak?
tańczy.
ZBYSZKO
Ależ nie — przegnij się... trochę jeszcze.
HESIA
Jak? jak?...
tańczą oboje
Jak dobrze, jak miło — jakby po powietrzu się latało.