CLXII

Zatem bąknął coś na kształt przeproszenia,

A tu się płaczu odezwały dzwony;

Zapowiedź spazmów, która się odmienia..

Z kolei w mdłości — płacz nieutulony,

Drgawki i inne podobne zachcenia.

On wspomniał sobie portret Joba107 żony,

A w perspektywie ujrzał szwagrów, ciotki...

I chciał swej twarzy nadać wyraz słodki.