CLXXXVI

Alons chciał wroga ramiony obwinąć,

Juan się szarpał, bo w nim dusza marła,

Krew (szczęściem z nosa) już zaczęła płynąć;

Wreszcie zaciekłość się wysiłkiem zżarła,

Zadał cios, który nie mógł celu minąć,

Witem się ostatnia zasłona rozdarła...

Uciekł jak Józef, do którego zwłaszcza

Tym był podobny, że uciekł bez — płaszcza.