CVI
A choć nie była z rodzaju nerwowych,
Już myślał Baba, że zemdleje... lecz nie!
Były to tylko napady chwilowych
Drgań, które trudno skreślić. Każdy wiecznie
Czuje wrażenie spiorunowań owych,
Gdy mu wypadło co z zamiarem sprzecznie.
A jeśli ona tej pasji mozolnej
W słowach nie mogła wydać, cóż ja zdolny?...