CXVII

Włos był brunatny, ale oko duże,

Czarne jako śmierć, w rzęs jedwabnym cieniu

Wabiło, skryte, niby gwiazdy w chmurze,

A niby pęki strzał tkwiło w spojrzeniu,

Czy było słodkie, czy wróżyło burzę

Zjawiającą się w błysków dziwnym drżeniu,

I było wtedy podobne do węża,

Co jad wyrzuca i sploty rozpręża.