CXXI

Duch nie ustąpił. Modre oko lśniło

Blaskiem, co zdał się wcale801 niepozgonny.

Nie trącił także bynajmniej mogiłą

Oddech u ducha gorący i wonny,

A kilka loczków o włosach świadczyło.

Z ust karminowych, jak przez winogronny

Splot nad oknami światło księżycowe —

Zębów dwa rzędy bielały perłowe.