CXXVIII

Miał jednę córkę — Hajdeą się zwała,

Najposażniejsza wysp jońskich dziedziczka;

Wszystka młódź za nią z miłości szalała,

Nad posag ceniąc powaby jej liczka.

Miała szesnaście lat; jak brzózka biała

Rosła, strącając pod władzę trzewiczka

Rój wielbicieli; karcąc ich zaloty,

Sama miłosnej nabrała ochoty.