LXIV
Północne ludy skromne, jak wam błogo!
— Wasz grzech jest zimny. U was morał goni
Grzesznika bez szat na śnieżycę srogą,
Wszak w śniegu kruszył się święty Antoni.
Sędzia orzeka, jak się płaci drogo
Cnotę niewiasty; kto się wdzięczy do niej,
Skazan na grzywny; podatek nie lada,
Co jak papiery wznosi się i pada.